"Ostatnia szansa" Małgorzata Kasprzyk



Opis:

Kiedy rodzice dziesięcioletniej Ewy giną w wypadku samochodowym, stałą opiekę nad dziewczynką przejmuje brat jej matki. Wujek Waldek traktuje siostrzenicę jak prawdziwą córkę i oczko w głowie, poza tym jest świetnie prosperującym przedsiębiorcą, ma tylko jedną wadę: nie wierzy w swoje powodzenie u kobiet, więc od lat żyje sam…

Z chwilą gdy Ewa dorasta i zamierza wyfrunąć z domu rodzinnego, dochodzi do wniosku, że to najwyższa pora – i ostatnia szansa! – aby pomóc wujkowi ułożyć życie osobiste. Przygotowuje zatem diabelski plan i z zapałem przystępuje do poszukiwań odpowiedniej kandydatki na swoją ciocię. Nie przewiduje tylko jednego: diabelskie plany lubią w siebie wikłać także swoich autorów… Zaangażowana w sprawy wujka Ewa nawet nie zauważa, kiedy sama się zakochuje, choć tej możliwości zupełnie nie brała pod uwagę! Nie brała, bo choć jest inteligentna i śliczna, ma jedną wadę: najpierw działa, a potem myśli…

Ta pełna wdzięku i ciepła historia – niczym w uroczej komedii omyłek – bawi i wzrusza losami swoich bohaterów. Kolorowe postaci różnią się doświadczeniem życiowym, latami i temperamentem, ale na kartach tej powieści znajdują wspólny język, a ich perypetie doprowadzają do finału, na który czytelnik wyczekuje z bijącym od emocji sercem.


Premiera: 18.05.2020
Ilość stron: 300
Wydawnictwo: WasPos





Moja opinia:

   
Samotność. Wybrana świadomie dla własnej wygody czy może zrządzeniem losu? I nagle ktoś postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.

   Waldek jest miłym i uczynnym mężczyzną. Niestety nie miał powodzenia u kobiet, dlatego został sam. Zakłada firmę i w tej branży jest królem. Rozwija się, firma się rozrasta w filie. Majętny kawaler zostaje prawnym opiekunem dziesięcioletniej Ewy Mikrut, gdy w wypadku samochodowym ginie jego siostra i szwagier osierocając dziewczynkę. Ewa działa niczym karabin maszynowy - szybciej mówi niż myśli i przez to nieraz wplątuje się w kłopoty. Ale wuj taki cierpliwy i nie jest zbyt surowy. Miała idealne dzieciństwo. Niestety czas leci nieubłaganie. Ewa kończy studia i wkrótce opuści rodzinne gniazdo a ukochany wuj zostanie sam. Wpada wiec na szalony plan - znaleźć mu żonę a sobie ciocię. Co z tego wyniknie? Czy Ewa dopnie swego? Czy przewidziała wszystkie możliwe przypadki?

   Zaintrygował mnie i mocno zaciekawił opis. Młoda kobieta i poszukiwanie odpowiedniej kobiety dla wujka w zamian za wszystko to, co jej ofiarował po śmierci rodziców. Wielkie serce ma Ewa. Inna z radością wykorzystała mi majątek i łatwowierność wuja i miała w nosie jego potrzeby. Ona taka nie jest. . Może jest troszkę postrzelona, w pozytywnym sensie, ale i tak miło się czytało jej perypetie. Szybciej działająca niż myśląca. Ale postawiona pod ścianę potrafi się spiąć. Bardzo przyjemna postać. A Waldek? Od początku od głównego bohatera bije ciepło. Dobroć i ...pracoholizm. Dzięki temu jest zamożny ale postrzegany przez społeczeństwo jako ktoś, kto zrobił wiele dla sierotki zapominając o sobie. A nie tak łatwo jest znaleźć odpowiednia kobietę, która zwróci uwagę na niego niż na stan konta. Ba, nawet on nie myśli o szukaniu żony. Dobrze mu jest jak jest. Tylko Ewa chce szczęścia wuja i żeby nie był sam. Jej pomysł sam w sobie zdaje się być prosty. Prosty ale szalony i nieprzewidywalny. Tutaj jest tak zabawnie i tak śmiesznie. Akcja do samego końca ciekawi i chciałam na już poznać finał. Niestety zakończenie mnie troszkę rozczarowało. I niestety w moim odczuciu jest odrobinę za mało przekazanych emocji. Za szybko wydarzenia płynęły, zbyt duży rozstaw czasowy a zostały pominięte emocje. Z tej historii można byłoby śmiało stworzyć dwie części. Jedna o Ewie a druga o Waldku i dołożyć brakujących elementów tej układanki. Sama w sobie historia nie jest zła. Jest ciekawa i zabawna. Ciepła i szalona ale taka jak główna bohaterka - szybciej się dzieje akcja niż dopracowane są jej opisy. Tak samo jak niektóre zdania są powtarzane w podobnym kontekście bez zaznaczenia, że na przykład zostało to powielone czy przypomniane Ewie, gdy sama je wypowiadała. Jestem troszkę zawiedziona.

   Historia młodej kobiety, która za dobroć i poświecenie wujka postanawia znaleźć mu towarzyszkę. Nie obyło się bez szalonych planów, zawrotnej akcji i pomyłek. Miłości nie można szukać na siłę. ona sama znajdzie drogę. Rozgrzała serducho i dała nadzieję. Zwraca uwagę na zachowanie młodej kobiety i jej dobroć. Pieniądze to nie wszystko. one dają tylko szczęścia materialne i dobrobyt. Nie przytula i nie utula do snu. Nie zwierzymy się im. Idealna historia na niekoniecznie letni wieczór. Poprawia nastrój i grzeje serducho. Idealna pozycja dla fanów historii o miłości z nutką humoru a tym bardziej fanów twórczości autorki.


1 komentarz:

  1. Brzmi ciekawie. Jak będę miała okazję to na pewno przeczytam :)
    Pozdrawiam :)
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń