"Diabelski hrabia" Melisa Bel




Opis:


Jocelyn zna hrabiego Winstona od dziecka. Nie wie, że ten mroczny mężczyzna był w niej niegdyś zakochany. Kiedy wychodzi za mąż za jego kuzyna, Edwarda Ashtona, hrabia, nie mogąc przestać o niej myśleć, zaciąga się na front. Kilka lat później mąż dziewczyny umiera, zostawiając po sobie jedynie ogromne długi i list, w którym nakazuje żonie szukać pomocy właśnie u lorda Winstona. Gdy lady Ashton zjawia się w ponurej rezydencji hrabiego, ledwie go rozpoznaje w demonicznej, barczystej postaci o przeszywająco zimnym wzroku. Zdana na jego łaskę nie rozumie napięcia, jakie zaczyna się między nimi rodzić. Tymczasem na scenie pojawia się oszałamiająco przystojny baron, który jest gotów ofiarować jej wszystko, czego kiedykolwiek pragnęła…


Premiera: 22.05.2020
Ilość stron: 350
Tom: I
Seria: Niepokorni. Diabelski Hrabia

Wydawnictwo: Self Publishing







Moja opinia:

 
   Romans historyczny. Przeniesienie się w czasie oczyma wyobraźni do świata intryg i miłości. Do innego zachowania i innych obyczajów.

   Jocelyn, Edward i Charles znają się od zawsze. I od zawsze Charles kochał się w Jocelyn okazując to na swój sposób. Niestety ona nie wiedziała o tym uczuciu. Gdy zrodziła się miłość miedzy nią a Edwardem, młodzi się nie wahali i pobrali, mimo sprzeciwu rodziny pana młodego. Po niedługim czasie zostaje wdową z kotem Rogerem, gigantycznymi długami po mężu i listem, by opiekę nad nią sprawował jego kuzyn Charles. Kuzyn nie przewidział jedynie tego, że Charles'a gburowatość i diaboliczność nasiliły się po powrocie z frontu. Kobieta zostaje zmuszona do sprzedaży majątku i zdana na łaskę nowego opiekuna. Z trzęsącymi się nogami staje na progu posiadłości rodem z najgorszych horrorów. A jego właściciel jest jeszcze bardziej demoniczny niż podpowiadała jej wyobraźnia. Niespodziewanie zaczyna się rodzić między nimi niezrozumiałe uczucie, przed którym bronią się nogami i rękami. Na drodze Jocelyn staje przyjaciel Charles'a - Baron Nicolas Devon. Jawi się być idealnym kandydatek dla młodej wdowy. A ona pragnie tylko miłości, spokoju, opieki i rodziny. W jakim kierunku to wszystko się potoczy? Kogo wybierze Lady Ashton? Skusi się na spokój u boku Devona czy może wybierze ryzyko i niespodzianki u boku Winstona? Diabelski hrabia ma swój plan. Pytanie tylko czy przewidział jego skutki?

   Kolejny debiut w moich łapkach. I do tego romans historyczny. Do tego gatunku mam ogromny sentyment, bowiem od niego zaczęła się moja czytelnicza pasja. Debiut Melisy to czysta kwintesencja romansu historycznego. Już dawno nie czytałam tak wciągającej książki. I to w dodatku napisanego przez Polkę. I czego jestem najbardziej godna podziwu, że to debiut. Na serio ta książka i cała historia wciąga niczym głębiny. Trafny styl w całości oddawał atmosferę tamtych lat. Cudowne barwne i plastyczne opisy pobudzały moją wyobraźnie. Wystarczyło tylko na chwilę zamknąć oczy i odtworzyć daną scenę. Lekkość i prostota przekazu zrobiły furorę. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, aby nic nie odbiegało od planu. Uwielbiałam czytać te wszystkie rozterki hrabiego. Bo to o nim, jak wskazuje tytuł, w większości jest ta książka. Został oddany cały ten jego mrok. Ta demoniczność i czysta złość. Jego aparycja i osobowość sugerowała raczej na hrabię Draculę. Dumny, zimny, dokuczliwy i bez serca. Czarny charakter i taki sam wygląd. Aż chciałabym go zobaczyć w realu. A ona? Szkoda mi jej było. Zostać odtrącona przez rodzinę męża i pozostawiona na łasce Charles'a. To ciepła, skromna i radosna kobieta, której szczęście zostało zabrane. Swoją energią, zaradnością, otwartością i entuzjazmem była takim światełkiem w tunelu. Cudowne dobrana para. Pełna przeciwieństw. Ale jak wiadomo przeciwieństwa się przyciągają. A jak jest przyciąganie to musi być i ogień. Czy był? Oczywiście! Naelektryzowane powietrze, niewidzialna nić porozumienia. Jeśli chodzi o zbliżenia to nie ma ich zbyt wiele. Czy mi przeszkadzało to? Absolutnie. Całą robotę, mówiąc potocznie, odwaliły tu opisy i ciągłe trzymanie w napięciu. Podsycanie temperatury, podkładanie do pieca, by za chwile chlusnąć kubłem lodowatej wody. Nie zabrakło humoru, który jest w moim odczuciu taki, jaki powinien być - w punkt. Odpowiednio wyważony i nasycony. Nawet dialogi miały w sobie jakąś magię. I nie mam nic przeciwko takiej ilości pozostałych bohaterów. Ta zabawa musi mieć odpowiednią karuzele i obstawę. Jedno tylko mam małe "ale". Druga scena miłosna była bardziej współczesna,  Trochę mi się to gryzło z całością i klimatem tamtych lat. Ale z drugiej strony, to kto ich tam wie? Może i  faktycznie bywały takie przypadki? A największy żal mam do tego, że .... tak szybko się skończyło. Nadzieję daje mi informacja, że już niedługo w nasze ręce trafi drugi tom.

   Debiut Melisy zaskoczył mnie mega pozytywnie. Czytanie takich debiutów to czysta przyjemność. Dostałam wszystko to, co fan romansów historycznych pragnie od danej książki. Było mrocznie i diabolicznie dzięki Charles'owi. Jocelyn była tym promykiem radości - chodzącym wulkanem. Przepięknie oddany klimat tamtych lat. XIX wiecznej Anglii. Książka delektowałam się dwa dni, choć zazwyczaj pochłaniam je w jeden dzień. Dlaczego tak długo? Bowiem opóźniałam  jak tylko się dało ten moment, gdy trzeba było się pożegnać z bohaterami. Autorka stworzyła przezabawną historię miłości dwojga ludzi pełną gaf, pomyłek i ognistych temperamentów. Cudowny, wręcz bajkowy świat pełen wyjątkowych bohaterów, wciągającej akcji, pieprznego romansu zaprasza do swych bram. Dajcie się skusić i wyruszcie na przygodę. Poznajcie na własnej skórze całą diaboliczność głównego bohatera. Gwarantowana jazda bez trzymanki. Dajcie się zaskoczyć i porwać temu niebezpiecznemu nurtowi. Poznajcie historię, która na dłuuugo pozostanie w waszych sercach. Zachęcam gorąco do sięgnięcia po tę książkę. Romans historyczny w nowej odsłonie, który nie raz Was zaskoczy. Mi pozostaje czekanie na drugi tom i powracanie do "Diabelskiego hrabiego", co będę czyniła z największą przyjemnością.

10/10

Gorąco polecam




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz