"Nowa tożsamość" Ewelina Dobosz





Opis:


Igor przeżywa dramat. Żona, która go zdradziła, została zamordowana. Mężczyzna musi uciekać, zanim zostaną mu postawione zarzuty. Na fałszywych papierach wyjeżdża do Nowego Jorku.
Emily, młoda prawniczka, traci pracę, gdy żona szefa dowiaduje się o ich romansie. Postanawia zatopić smutki w whiskey z colą i nagle budzi się na ławce w parku. Nad nią stoi tajemniczy nieznajomy. 
Ma na imię Igor. Pochodzi z Polski. Jest niezwykle pociągający i mieszka w tym samym apartamentowcu, co ona. Emily jest nim zafascynowana, jednak nie zdaje sobie sprawy, jaką mroczną przeszłość zostawił za oceanem. 
Czy mężczyzna okaże się bezwzględnym zabójcą, który ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości?



Premiera: 29.04.2020
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Kobiece







Moja opinia:

   Nowa tożsamość. Pokusa? Ratunek? Ucieczka? A może to jedyne wyjście z sytuacji?

   Świat Igora staje w miejscu, gdy jego żona zostaje zamordowana a on jako jedyny podejrzany, w związku ze zdradami Magdy, ucieka z Polski do USA z nową tożsamością. Majętny i przystojny mężczyzna w nowym miejscu w ukryciu próbuje złapać oddech a przy okazji rozwiązać zagadkę - kto i dlaczego zrzucił na niego całe to błoto? Jaki ma w tym plan?
  Na jego drodze staje seksowna pani prawnik z jednej z nowojorskich kancelarii, która zrobiła jeden poważny błąd - sypia z żonatym szefem. I jak to bywa, zdradza zostaje odkryta, więc musi odejść z pracy. Zarówno Igor jak i Emily mają dość. Za dużo zwaliło im się na głowę. Już od pierwszej chwili przyciąga ich do siebie niczym magnez. Łączy ich ognisty i gorący seks a dzieli przepaść, którą jest przeszłość Igora. Czy tych dwoje mimo wszystko będzie ze sobą? Czy to było tylko rozładowanie seksualne? Czy Igor odkryje, kto go wrobił? Czy będzie musiał całe życie z nową tożsamością ukrywać się licząc na to, że kiedyś prawda wyjdzie na jaw? A może on wcale taki niewinny to nie jest? Może to tylko pozory i gra? Jaka jest prawda?

   Romans z wątkiem kryminalnym - już na samą myśl przychodzi dziki i ognisty seks połączony z jakąś zbrodnią. Czy tak było? A i owszem. Było gorąco, było rozpalająco, były iskry i był pożar. Pożądanie trawiło i spalało doszczętnie. A kryminał? W moim odczuciu został dobrze poprowadzony. Była zagadka i tajemnicza zbrodnia. Autorka idealnie połączyła ogień spalający głównych bohaterów z mrokiem i postacią osoby, dla której Igor był celem. Może troszkę nie do końca zrozumiane było dla mnie to, że uciekł i chciał się ukrywać a tu szasta gotówką na prawo i lewo i pokazuje się na mieście. W myśl zasady: najciemniej pod latarnią? Może i tak. Ale mógłby się trochę poukrywać, dostarczyć jeszcze większego dreszczyku emocji. Taki zły typ plus przystojny do tego stopnia, że na sama myśl ciekła ślinka w moim odczuciu byłby lepszy. Ale nie było tak źle. Fakt, że akcja od początku leci a nie pełznie jest świetne. Wątek kryminalny bardzo mi się podobał. To, do czego zdolna jest osoba, która chce mieć wszystko tak jak chce. Nie patrzy na nic i na nikogo. Liczy się tylko plan. Może i przeczuwałam, kto za tym wszystkim stoi ale rozwiązanie tej zagadki i tak mnie zaskoczyło.

    Jak na debiut historia okazała się być wciągająca. Miała wszystkie elementy romansu i kryminału.  Zaskoczyła mnie tempem, jakiem zmierzali główni bohaterowie. Nie zabrakło ognia i żądzy. A wątek kryminalny dostarczył odpowiedniej dawki emocji - z szokiem na finisz, gdy poznałam powód  morderstwa Magdy. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. A najlepsze jest to, że będzie ciąg dalszy tej historii. I powiem Wam, że już nie mogę się doczekać. Póki co polecam tę książkę tym, którzy zaczytują się w romansach i lubią, gdy gdzieś tam czai się mrok, gdzie jest zbrodnia a szokujący motyw spowoduje niedowierzanie i szok.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz