"Z miłości do Mont Blanc. Strażnicy. Tom I" Helena Leblanc


Opis wydawcy:

Helena wybiera się na wycieczkę do Francji, gdzie jedną z atrakcji jest wejście na Mont Blanc. To była miłość od pierwszego wejrzenia – kobieta była tak bardzo zachwycona górą, że zapragnęła zostać strażniczką górską. Byłoby to znacznie łatwiejsze, gdyby za parę dni nie musiała wrócić do Polski i swojej nudnej pracy w urzędzie. Jednak niedługo potem próbuje nawiązać z nią kontakt Martin – pewien przystojny Francuz, którego poznała podczas pobytu na Mont Blanc.

Wakacyjna znajomość, która zamieni się w płomienny romans, może pociągnąć za sobą poważniejsze konsekwencje, niż spodziewali się Martin i Helena. Jednak aby tak się stało, któreś z nich będzie musiało zdecydować się na odważny krok i przewrócenie swojego życia do góry nogami.



Tom: I
Seria: Strażnicy
Premiera: 22.11.2022
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lucky 





Moja opinia:


   Odkąd Helena Kłosowska podczas wakacji we Francji na własne oczy zobaczyła Mont Blanc, to doświadczyła magii. Zakochała się w majestatycznych górach i zapragnęła zostać strażniczką górską. Niestety rzeczywistość w Polsce wzywała, w tym nudna praca w urzędzie. Jednak z chwilą, gdy odmawia kontakt z poznanym na Mont Blanc Francuzem, ponownie zaczyna rozmyślać nad tym pomysłem.
   Czy Martin Leblanc nakłoni Helenę, aby do niego przyjechała? Czy może to on będzie musiał zrezygnować ze swojego życia? Czy kwitnące uczucie będzie w stanie pokonać każdą przeszkodę? A co z Mont Blanc i pracą strażniczki? 

   Motyw gór kolejny raz mnie skusił. Tym razem jednak te bardzo piękne i równie niebezpieczne - Mont Blanc.
   Bardzo dobrze autorka przedstawiła miłość do gór. Pasję i całe poświęcenie, by się spełniać. By być szczęśliwym człowiekiem.
   Helena była bardzo pozytywną i ciepłą postacią. Towarzyską i empatyczną. Serdeczną i zarażającą optymizmem. To, jak potrafiła jednać i jednocześnie pozostawać sobą. Jej dylematy, rozmyślania - bardzo trafne.
   Co do Martina miałam natomiast mieszane odczucia. Z jednej strony pozytywny, troskliwy, empatyczny i całkiem w porządku. Z drugiej strony swoją nadmierną zazdrością dość często mnie irytował. Brakowało mu także charyzmy, jakiejś wyrazistości. 
   Relacja bohaterów była poprawna ale nudna. Uważam, że słodycz uczucia między nimi była sztuczna i sztywna. Nawet sceny uniesień nie miały dla mnie swoistej magii. Po prostu były dołączone do fabuły - trafne, podkreślając.
    Męczące było dla mnie także czytanie tych wszystkich wydarzeń. Mikroskopijnych wątków, które wpadały do fabuły niczym żabka - hop, siup i już kolejny etap. Zdecydowanie bardziej wartościowsze byłoby uproszczenie fabuły odnośnie czasu wydarzeń i skupienie się na relacji bohaterów oraz pracy Heleny.
    W książce o górach natomiast spodziewałam się bajkowych opisów chociażby samych widoków. Aby pobudzić wyobraźnię i przenieść czytelnika oczyma wyobraźni tam, gdzie myślę że każdy fan gór chciałby się znaleźć. Jakiś smaczków a nie tylko relacji samych współpracowników i odrobiny pracy. 
    Dopiero pod koniec akcja nabrała tempa. Odpowiedniej dynamiki i zrobiło się ciekawie - tak, że aż moje serce zaczęło szybciej bić. Moje zaintrygowanie sięgnęło zenitu i niestety wszystko równie szybko się skończyło jak zaczęło. 
   I już naprawdę ostatni minus - nie lubię, gdy autor staje się bohaterem swojej powieści. Nie ważne czy pod prawdziwymi danymi czy pseudonimem. Jak ocenić? Co prawdą a co fikcją? Szczególnie, że na okładce nie ma żadnej informacji. A zdarzyło mi się kilkukrotnie, że po napisaniu opinii o książce z udziałem autorki dowiadywałam się, że wszystkie wydarzenia miały miejsce a bohaterką faktycznie była autorka. 
   Finalnie cóż mogę powiedzieć: fajny pomysł na fabułę ale niestety nudziłam się. Przez większość lektury przekręcałam kartki z przymusem. Znalazłam kilka plusów dla mnie i szukałam kolejnych.
   Mam pod ręką drugi tom i za chwilę zabieram się za czytanie. Dlaczego? No jestem ciekawa tego, jak bardzo zmieni się życie bohaterki. Co się wydarzy i jakoś decyzje będzie musiała podjąć. A przede wszystkim jestem ogromnie ciekawa najnowszego bohatera - szczególnie tego, czy będzie miał w sobie to coś. 
    Czy mogę wam w związku z tym polecić lekturę pierwszego tomu? Uważam, że najlepiej wyrobić sobie własne zdanie. 
    



 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Lucky

#recenzja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz