"Z teściową za pan wróg" Izabella Milik



Opis:

OLA STOI U PROGU SZCZĘŚCIA. PRZEKRACZA TEN PRÓG, A ZA NIM CZEKAJĄ NA NIĄ TEŚCIOWIE!

Czy dobre chęci z obu stron wystarczą, by życie małżonków i teściów popłynęło zgodnie i szczęśliwie? Jakie rafy na nich czekają? Co może okazać się barierą nie do pokonania? A wreszcie: jakie są konsekwencje zaniechań, błędów i złej woli?

Autorka stara się odpowiedzieć na te pytania, ukazując losy pary młodych ludzi – Oli i Rafała. Nie są nikim wyjątkowym. W ich problemach wielu z nas znajdzie odbicie swoich własnych, bo stworzenie rodziny jest zadaniem skomplikowanym. Trzeba pogodzić marzenia, oczekiwania i potrzeby nie tylko tych dwojga, ale także ich najbliższych.


Ilość stron: 308
Premiera: 18.09.2015
Wydawnictwo: NovaeRes




Moja opinia:


   Idealny związek. Dwoje ludzi, którzy zakochali się w sobie i pragną być razem. Po życia kres. Ale zbyt ładnie nie może być,prawda? Tak jak w zżyciu. Nigdy nie wiadomo, z której strony nadejdzie niespodziewany cios.
   Ola i Rafał to zwyczajna, niczym nie wyróżniająca się para. Spotkali się przypadkowo. Ich związek rozwija się w ekspresowym tempie. Są szczęśliwi. Mimo, że oboje nie mają idealnych rodzin. Przeszłości. Ale pragną ciepłą, miłości i zrozumienia. Akceptacji. Choć Oli nie podoba się to, jak Rafał traktuje swoich rodziców. Ale ale. Jemu wolno a jej to już nie? O co chodzi? A o to, że ojciec jej narzeczonego to zawzięty i obleśny typ. A małżonka? Nie dość, ze zakupoholik ( w myśl zasady jak najwięcej i jak najtańsze). Na domiar złego ma tendencję do nadmiernej troski, która bywa mylona ze wścibstwem, nadopiekuńczością i chęcią zagłaskania (w odczuciu "ofiary" nawet na śmierć). Jak sobie poradzić z takimi osobami? Czy jest łatwo powiedzieć: nie? Dość? Jak zrobić to dyplomatycznie tak aby był i wilk syty i owca cała? Jak poradzić sobie z taką sytuacją?

   W tej książce spotkałam się z sytuacją na pozór lekką i przyjemną. Fajna jest taka troska. W zasadzie obcych ludzi. Gdzie w zasadzie obcy człowiek traktowany jest jak własne dziecko. Wszystko dla jego dobra. Aby było mu dobrze. Był szczęśliwy. Ale gdzie jest ta cienka linia? Delikatna, niewidzialna, łatwa do zerwania. Niczym lont, któremu wystarczy iskra, by odpalić. Jak wiele jest w stanie znieść jedna osoba? Jej zdrowie psychiczne. Czy się to może zakończyć? Zrozumieniem? Spokojem? Konfliktem? Sprzeczką małżeńską? Rozwodem? Śmiercią? Wyjść jest wiele. Tylko od nas samych zależy, którą furtkę wybierzemy.

   Okładka i tytuł mocno mnie zmyliły. Myślałam, że to gorący romans z nutką dowcipu. A tu szok. Bo fabuła poszła całkiem w inną stronę. Ta książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Wielokrotnie podczas czytania myślałam nad tym, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się Ola. Pewnie byłabym bardziej stanowsza, dosadna. A z drugiej strony ten ktoś drugi też ma swoje uczucia. Ta historia skłania ku zastanowieniu się. Refleksji. Do zamyślenia się nad tym, że w każdej chwili coś może pójść nie tak. I co wtedy?

Polecam






Ogólnie: 6/10




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz