"Owoce Lukrecji"
Laura Adori



Opis:

Wielkie namiętności, wyrafinowane smaki i życie na romantycznym rauszu – to codzienność tytułowej bohaterki, która zdążyła już zdobyć serca czytelniczek w "Przebudzeniu Lukrecji". Jest kobietą świadomą siebie, co w połączeniu ze szczyptą szaleństwa i humoru sprawia, że odnajduje swoją życiową pasję i wielką miłość. Teraz pragnie rozwijać i jedno, i drugie. O ile z rozwojem biznesu idzie jej coraz lepiej, to z miłością bywa trudniej. Wprawdzie spotkała wreszcie mężczyznę pragnącego być tam, gdzie ona i smakować z nią życie, jednak nawet tryskająca fontanna endorfin nie wystarcza w zderzeniu z odmiennością natury dwóch płci.Jak poradzi sobie nasza bohaterka? Czy uda jej się pokonać małe klęski i zaznać miłosnego triumfu? Przekonaj się, sięgając po "Owoce Lukrecji".


Ilość stron: 336
Tom: II
Premiera: 09.06.2017
Wydawnictwo: Lira





Moja opinia:

Druga część perypetii Lukrecji, jej przyjaciółek Claudynki i Wery, a także zwariowanej Krystyny oraz mężczyzn, którzy przewiną się przez karty powieści niczym makaron spaghetti nawijany na widelcu. A życie bez zwierzaków byłoby nudne, prawda? Jest odpowiednia dawka sierściuchów. 

Pasja głównej bohaterki zamienia się w jej pracę. Pracę na pełen etat w uszczęśliwianiu innych poprzez warsztaty i spotkania. Uczenia kursantów tej wyjątkowej sztuki. Sztuki miłości. Tylko ucząc innych nie należy zapominać o sobie. Aby dawać przykład swoim uczniom.  Jej związek z Konstantym nabiera rumieńców. Ale strasznie drażniło mnie jego zachowanie względem głównej bohaterki. Jego narzucanie się i takie uszczęśliwianie na siłę. Ale widać Lukrusi to odpowiada. 
Wzmianki o związkach pozostałych bohaterów nadają smaczku. Tylko jak dla mnie to Krystyna dominuje. Jej pomysły są dla mnie osobiście ciekawsze niż jej córki. Ale może trzecia część mnie zaskoczy? Kto wie?

Czy polecam? 
Tak jak w części pierwszej. Warto spróbować. Warto zaryzykować czy Was porwie czy się zerwie z nici.





Ogólnie: 6/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz