"Sprintem do marzeń" Marta Radomska





Opis:

Co zrobisz, gdy atrakcyjna sąsiadka zacznie flirtować z Twoim narzeczonym?
Ola szykuje się do startu w maratonie, jednak błogi odpoczynek po treningach zakłóca jej niekończący się remont w mieszkaniu piętro wyżej. Właśnie wprowadziła się do niego długonoga biegaczka, która nigdy nie miewa zadyszki, a w biegach długodystansowych jest równie dobra jak w podrywaniu nowych sąsiadów.
Ola i jej przyjaciółka Beatka patrzą na blondynkę z coraz większą irytacją, bo ich mężczyźni zupełnie tracą dla niej głowę. Gdy w trakcie spaceru pies-bies znajduje w bocznej alejce parku jej zwłoki, policja planuje przesłuchać wszystkich sąsiadów. Zwłaszcza tych, którzy akurat zapodziali gdzieś kuchenny nóż…
Po debiutanckim „Maratonie do szczęścia” Marta Radomska nie zwalnia tempa. „Sprintem do marzeń” to pełna humoru powieść, a po jej lekturze padniesz ze śmiechu!


Ilość stron: 396
Data premiery: 15.02.2018
Seria: Maraton do szczęścia
Tom: II
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Moja opinia:

Zaufanie w związku to podstawa. To coś, czego nie da się przeskoczyć. Tak samo tego, że mimo naszych misternie ułożonych planów los robi swoje nie pytając nas przy tym o zdanie. Z deszczu pod rynnę bywa trafnym powiedzeniem. Szczególnie kiedy pech nie chce się od nas odczepić i kiedy wszystko przysięga się przeciwko nam. Zostaniemy wessani w sam środek cyklonu.

 Kolejna część okraszona dramatyzmem i wylewającym się zewsząd humorem. Po pierwszym tomie czułam niedosyt. Wiedziałam, że Ola ze swym charakterkiem i zdolnościami do przyciągania kłopotów nie usiedzi długo w jednym miejscu. Wszystko układa się początkowo po jej myśli. Ukochany mężczyzna, pierścionek na palcu, Betty i Dario szczęśliwi, Dragon i Bechemot dogadują się po zwierzęcemu pokazując przy tym swoje charakterki i swoje dziwadła. Normalnie sielskie życie. Do momentu nocnych remontów w mieszkaniu tuż nad nimi. Urocza młoda biegaczka kokietuje wszystkich męskich osobników, jakich tylko los postawi jej na drodze. Nie patrzy na to, że kogoś skrzywdzi, że rozbije małżeństwo, zniszczy związek. Smaczku historii dodaje fakt, że Sabinka to koleżanka Łukasza z jego pracy ze Stanów. No i możecie sobie resztę dopowiedzieć. Kobieca zazdrość, te sprawy. Wszystko może jakoś by się z czasem rozwiązało, Łukasz wyjaśniłby narzeczonej zagadkę zawartości pewnej koperty. Darek też mógłby pewne sprawy wyjaśnić swojej żonie. Przecież nie są jasnowidzkami. Ale nie. Tak być nie może. Los ma inne plany. Znienawidzona przed kobiety sąsiadka zostaje znaleziona martwa. A główną osobą podejrzaną o dokonanie morderstwa, która na własną rękę będzie chciała znaleźć sprawcę, staje się... 

Druga część historii zwariowanej i wybuchowej Oli wciągnęła mnie w swój świat. Uśmiałam się momentami do łez. W pierwszym tomem wodził prym pies-bies za to tutaj kot. Wątek z Wielkanocą przebił wszystko. Za to chwile grozy opisane tuz przy finiszu wprawiły mnie w osłupienie. Siedziałam jak zahipnotyzowana, by razem z bohaterami odkryć, kto jest mordercą. Drżałam na sama myśl, że któryś z głównych bohaterów mógłby zginąć. 

Świetna ksiażka zarówno do posmiania sie jak i nerwowego oczekiwanai na rozwiniecie akcji. Jeśli zastanawiacie sie, czy czytać to nei zlekajcie. Goraco polecam. 

I aż się boję tego, co autorka stworzyła w trzeciej części trylogii. Czy Ola w końcu zmieni stan cywilny? Czy jeszcze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zniszczyć ich szczęście - a może oni sami? Z Olencją i jej pomysłami niczego nie mogę być pewna. Poza jednym: świetną dawką humoru i przygód, które posadzą mnie w fotelu na długie godziny.




Ogólnie: 9/10




1 komentarz: