Szczęścia chodzą parami - Marta Nowik

[reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 




Opis wydawcy:

Czy ekspertka od złamanych serc może bać się miłości? Tosia prowadzi Kącik Złamanych Serc w urokliwej Zielonej Lipce. Wysłuchuje zwierzeń, ociera łzy, pomaga podnieść się po rozstaniach. Jest specjalistką od cudzych emocji i mistrzynią złotych rad. Mało kto wie, że za jej spokojnym profesjonalizmem ukrywa się bolesne rozczarowanie. Kiedy w miasteczku powstaje konkurencyjne Biuro Samotnych Serc, poukładany świat Tosi zaczyna się chwiać. A potem w jej życiu pojawia się Maksymilian... W tle tej historii splatają się losy mieszkańców Zielonej Lipki: małżeństwa z wieloletnim stażem, kobiety lękającej się samotności, mężczyzny próbującego naprawić błędy młodości. Szczęścia chodzą parami to ciepła, pełna humoru opowieść o drugich szansach i o tym, że prawdziwe szczęście zaczyna się wtedy, gdy przestajemy przed nim uciekać. Wydanie z dużą, czytelną czcionką.


Premiera: 03.07.2026
Ilość stron: 324




Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 

   Mawiają, że nieszczęścia chodzą parami. A jakby to szczęścia szły w parach? Czyż nie byłoby lepiej? Czyż to nie podkówka a uśmiech czyni życie lepszym?
   Główna bohaterka, Antonina Zawadzka, ma bolesną przeszłość. I dzięki niej powstał Kącik Złamanych Serc w urokliwej Zielonej Lipce. Kobieta radzi sobie jak może i bardzo dobrze, póki co, wszystko prosperuje. Problem w tym, że nowo przybyły do małej miejscowości Piotr Wysocki, emerytowany strażak, na tej samej ulicy otworzył Biuro Samotnych Serc. Do tego ex narzeczony. To wszystko zdaje się Tosię przerażać. Ale promykiem słońca zdaje się być on, Maksymilian Talecki...
   Autorka umiejętnie lawiruje między problemami życiowymi wszystkich bohaterów - nie tylko tych już wymienionych, bo znajdziemy tutaj dużo więcej osób. Każda z nich otrzymała swój czas i swoje miejsce w tej powieści. Powieści pełnej ciepła, romantyczności ale także jakże życiowych rozterek, poczucia niesprawiedliwości, żalu, smutku i kłód rzucanych pod nogi. Tu znajdziemy wszystko to, co czyni lekturę rzeczywistą. Wpisaną w otaczającą nas realność. 
   Ta powieść niesie ze sobą działanie terapeutyczne. Nic bowiem nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko w naszym życiu ma swój powód. Fakt, chciałoby się otrzymywać od losu same szczęśliwe chwile ale to z drugiej szali są także potrzebne - mimo iż bolesne. Ale najważniejsze to wyciągnąć z nich morał dla siebie samych. 
   Bierzcie i czytajcie. Spędzicie z tą historią niezwykle fascynujący czas. Przekonajcie się sami co czeka na Tosię, jaką przeszłość skrywa Piotr, czy Maksymilian będzie tym jedynym - i jak zakończy się ta książka. Emocje gwarantowane. 

Polecam 


▪️▪️▪️
#martanowik #szczęściachodząparami #wydawnictwoszaragodzina #powieśćobyczajowa #goodbook 



Na papierze - Greta Eden

[reklama] Greta Eden 




Opis wydawcy:

Janka nie jest tylko zdolnym office managerem – ogarnia wszystko, co tylko może się posypać w wydawnictwie. Kiedy trzeba, jest psychologiem dla zestresowanych redaktorów, pogromczynią deadline’ów i budżetową cudotwórczynią. Do tej pory Artur Nowakowski, były już prezes, doceniał jej wysiłki i… nie wtrącał się w to, jak Janka rządzi zza kulis.
Ale potem przyszedł Jakub Nowakowski. Starszy brat. Nowy prezes. Człowiek od planów, struktur i bezdusznych cięć budżetowych. Człowiek, który dzień po dniu odbiera Jance wszystko, co trzymało to wydawnictwo w ryzach. Jakby tego było mało, właśnie jego decyzja sprawia, że jej wielkie, sekretne marzenie – wydanie własnej książki – nagle staje pod znakiem zapytania.
Na szczęście nadchodzi wyczekiwany urlop i wyjazd do Londynu na ślub siostry. Idealna okazja, żeby się zresetować! Plan jest prosty: przylecieć, świetnie wyglądać i udawać, że jej życie jest w pełni pod kontrolą. Tylko że los jak zwykle ma inny pomysł. Zamiast Artura, który miał Jance towarzyszyć, na lotnisku pojawia się Jakub. I to w roli rycerza na białym koniu – a raczej ratunku przed jej natarczywym eks.
I tak zaczyna się gra w udawanie. Miłosny teatrzyk, w którym Janka i Jakub mają do odegrania główne role. Problem w tym, że chemia między nimi jest bardziej wybuchowa niż londyński pokaz sztucznych ogni, a udawanie może szybko przerodzić się w coś… znacznie trudniejszego do wyjaśnienia.
Czy Janka przetrwa ten szalony tydzień, nie tracąc przy tym ani pracy, ani głowy? A może to, co miało być tylko chwilową grą, stanie się czymś więcej?


Wydawnictwo: Projekt B
Premiera: 13.06.2026
Ilość stron: 420



Moja opinia:


[Reklama] Greta Eden 

   Romans biurowy? Biorę zawsze w ciemno! A jak jeszcze jest to komedia romantyczna - nawet się nie zastanawiam. Taki duet jeszcze mnie nigdy nie zawiódł. A jak było tym razem?
   Powiem już na wstępie nie trzymając was w niepewności - GENIALNA. Ta książka jest wręcz fenomenalna. Zachwyca od pierwszego zdania aż do ostatniej postawionej kropki. Na serio. To było naprawdę niesamowite doznanie. I nie żałuję ani jednej sekundy, którą przeznaczyłam na czytanie.
    Autorka ma świetny styl. Lekki niczym mgiełka. Tak naturalną stworzyła historię miłosną, jakby się wydarzyło w rzeczywistości. Niespieszną, płynącą swoim rytmem, niewymuszoną. Perfekcyjną wręcz. 
   Główna para bohaterów to majstersztyk. Nowy prezes chciał ustawić wszystko pod siebie - i prawie mu się to udało. Prawie, bo Janka zdawała się być poza tym wszystkim. Miała swoje granice i swoje zdanie, którego solidnie broniła. A że przy okazji wychodziły różne sytuacje? Proszę o więcej, hihi. Oj, dziać się działo. Nie powiem. Nudy nie było. A wręcz przeciwnie los wylosował zdecydowanie psotną kartkę w stosunku do tej dwójki. Zacierałam ręce w oczekiwaniu na kolejne wątki. Kolejne wydarzenia, od których nie byłam w stanie się oderwać.
    A po zakończonej lekturze czułam się jak narkoman na głodzie. Sto procent prawdy. Takie książki powinny być tomami. Jedną wielką niekończącą się historią. Może wtedy mój niedosyt zostałby w jakiś sposób zniwelowany. Aczkolwiek i tak śmiem wątpić. 
   Cudowna, lekka, humorystyczna, pikantna historia na wakacje. Z nutą powagi, co by tego kwasku od życia nie zabrakło. W odpowiednich proporcjach. Nic dodać, nic ująć. 
   Chcę więcej takich historii! To mój pewniak. Dlatego nie może być inaczej - ta książka otrzymuje ode mnie 10/10. A nawet i więcej. Ponad skalę. Czytajcie - nie będziecie żałować. W mój gust wpisała się idealnie - mam nadzieję, że u was będzie tak samo.

Polecam 

▪️▪️▪️
#gretaeden #napapierze #romansbiurowy #komediaromantyczna #goodbook 



Układ. The deal. Off-Campus. Tom I. Barwione brzegi - Elle Kennedy

[reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka 


Opis wydawcy:

Edycja specjalna

Układ to pierwszy tom nowej, ekskluzywnej edycji serii "Off-Campus" autorstwa Elle
Kennedy, w twardej oprawie i z bogato barwionymi krawędziami.

Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem, on bez wahania składa jej
Niemoralną propozycję…

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który wzbudził jej zainteresowanie. Żeby jednak zwrócić uwagę swojego wybranka, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korepetycji nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej zgadza się na fałszywą randkę…

Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze hokejowej, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, grozi mu katastrofa. W zamian za pomoc w nauce decyduje się wzbudzić zazdrość w chłopaku, którego upatrzyła sobie pewna brunetka. Tyle, że jeden nieoczekiwany pocałunek uświadamia mu, że tym razem udawanie nie wchodzi w grę…



Tom: I
Seria: Off-Campus
Premiera: 23.06.2026
Ilość stron: 464




Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka 

   Ta seria z każdym kolejnym rokiem, kolejnym wydaniem jest coraz lepsza. Serio! Nie wiem jak to możliwe ale tak po prostu jest. Móc ponownie przeczytać losy Hannah i Garretta to czysta przyjemność. 
    On - gwiazda hokeja. Obiekt westchnień wielu studentek. Ona - dziewczyna, która zdecydowanie nie pragnie być na świeczniku. Zdecydowanie woli ścisłe towarzystwo przyjaciół. I takie przeciwności mają zawrzeć układ, który ma być korzystny na nich obojga. On przez korepetycje ma podnieść średnią, żeby nadal być w drużynie. Ona ma zostać zauważona przez innego chłopaka, dla którego pragnie wyjść ze swojej skorupy. Proste, prawda? Wilk syty i owca cała? Absolutnie nie! Gdy zbliża się katastrofa zwana uczuciem wszystko, dosłownie wszystko może się rozsypać w drobny mak.
   Ubóstwiam tę serię. Autorka zapewniła mi naprawdę cudowne chwile. Świetnie budowała napięcie. Mąciła spokój dostarczając przy okazji emocji z całej palety. Emocji, które zmieniały się niczym w kalejdoskopie. Od pierwszego akapitu, do ostatniego zdania, ostatniej postawionej kropki, moja uwagą w stu procentach była skupiona na stworzonej historii. 
   Dodatkowym atutem jest w tym przypadku specjalne wydanie. Wydanie w twardej oprawie, z barwionymi brzegami, pasującą wyklejką. Czekam z ogromną niecierpliwością na kolejne tomy. Będą pieknie wyglądać w mojej biblioteczce. Tuż obok, oczywiście, poprzedniego wydania, heheh. 
   Zachęcam do lektury. Lekka, przyjemna, z nutą powagi. Refleksji na życiem. Nad własnymi wyborami i wizją przyszłości.

Polecam 

▪️▪️▪️
#ellekennedy #układthedeal #zyskiska bookseries Off-Campus 


Pucking wild. Seria Jacksoville rays. Tom II - Emily Rath

[reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka 



Opis wydawcy:

Wschodząca gwiazda hokeja może okazać się jedyną osobą, która rozpali we mnie ogień... 

Nazywam się Tess Owens. Mój – już wkrótce były – mąż zrobi wszystko, by zrujnować mi życie. A ja? Nie chcąc stawić czoła problemowi, robię to, co potrafię najlepiej: uciekam. Uciekam do nowego życia w nowym mieście, prosto w ramiona Rachel i jej drużyny NHL. Wszyscy zawodnicy są czarujący, ale jeden zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych – gwiazda ataku Jacksonville Rays, Ryan Langley. 

Mam sześć tygodni na rozkręcenie nowego biznesu. Sześć tygodni, aby zawalczyć o swoją wolność... jednocześnie starając się oprzeć urokowi tego przystojnego hokeisty z rozbrajającym uśmiechem. Czy wspomniałam, że jest ode mnie dziesięć lat młodszy? 

"Pucking Wild" to gorący romans hokejowy, druga odsłona serii Jacksonville Ray



Tom: II
Seria: Jacksonville rays 
Premiera: 19.05.2026
Ilość stron: 656



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka


   Hokej. Uwielbiam. A romanse w niego wplecione są tak gorące, że roztopiłyby niejeden lód. A te spod pióra Emily Rath to już zupełnie. To inny wymiar mocy ognia.
   Pierwszy tom zawierał niestandardowy przykład relacji damsko-męskich. Ale taki naprawdę mocno niestandardowy. Aż się obawiałam co będzie w kolejnym. A tu o dziwo było "spokojniej". Dlaczego tak mówię? Bowiem historia Tess i Ryan taka właśnie jest. Tradycyjna. Co nie znaczy, że było nudno czy monotonnie. Absolutnie. 
  Autorka bardzo dobrze nakreśliła silną, męską osobowość głównego bohatera. Ryan jest naprawdę wart bliższego poznania. Nie warto go odpuszczać. On ma w sobie to coś. A z Tess jest w stanie przenosić góry. 
   Nasza piękność posiada swoją przeszłość. A jest niczym wielka ość, która staje w gardle. Dosłownie dusi i zabiera wolność. A kobieta musi w końcu się zebrać by stanąć twarzą w twarz z tym, który ją blokuje. A to zdaje się być przeszkodą nie do pokonania. Z trwogą przyglądałam się rozwoju ich relacji. Byłam pełna obaw o to, czy im się uda. 
    Z racji tego, iż jest to książka tylko dla czytelników pełnoletnich, mamy mocno pikantne sceny uniesień. Pełne chemii, pasji, ognia i fajerwerków. Odważne opisy zdecydowanie pobudzają wyobraźnię. Aż żar zalewa policzki. Ale to też nie jest książka dla każdego. 
   Drugi tom był zdecydowanie spokojniejszy. Czytało mi się go nawet sprawnie i szybko. Jednak nie mogłam się w pełni wczytać w tę historię. Nie wiem zupełnie z czego mogło to wynikać. Może po prostu to nie był odpowiedni moment właśnie dla tej książki? Nie wiem. Ale wiem, że naprawdę jest to kawał dobrej historii. Zdecydowanie warto ją przeczytać. Dla morału chociaż. 
    A czy trzeba znać pierwszy tom? Niekoniecznie. Aczkolwiek tamci bohaterowie są wokół obecnej pary. Napewno byłoby prościej, gdyby się znało początek wydarzeń. Wydarzeń, które w trzecim tomie mogą nabrać zupełnie innych barw. 


Polecam 


▪️▪️▪️
#emilyrath #puckingwild #zyskiska #jacksonvillerays #bookseries 



Rozbita przystań. Sparrow Hills. Tom III - Catherine Cowles

[reklama] Wydawnictwo NieZwykłe 



Opis wydawcy:

Od kiedy nasze życie posypało się niczym domek z kart, jedyne, co się dla mnie liczy, to stworzenie dobrych warunków mojemu synowi. Zbudowanie życia, w którym byłby szczęśliwy i bezpieczny. Nigdy nie przypuszczałam, że odnajdę to przy boku hokeisty, słynącego z brutalnej dominacji na lodzie i lekkomyślności poza lodowiskiem.

A jednak Cope Colson to ktoś więcej.

Ma w sobie czułość i dba o nas. Nosi w sobie ogrom radości i troskę, którą okazuje mojemu synowi. I naprawdę widzi mnie i moje potrzeby.

Gdy życie rozpada mi się na nowo, to właśnie Cope pomaga mi je uporządkować. Teraz mieszkamy w jego domu i łapię się na tym, że nie tylko mój syn zaczyna go uwielbiać.

Ja również.

Bo wystarczy jeden dotyk tego faceta, a ja tracę rozum. Przestaję przejmować się bezpieczeństwem. Myślę tylko o tym, jak rozpalam się na każde jego spojrzenie, jak zatracam się nawet w najdelikatniejszym muśnięciu jego palców. Dlatego kiedy w końcu ulegamy pokusie… Jestem stracona.

Tyle że Cope, tak samo jak ja, ma swoje tajemnice. Gdy przeszłość powraca i daje o sobie znać, okazuje się, że może bezwzględnie zakończyć nasze szczęście…

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.




Tom: III

Seria: Sparrow Hills 

Premiera: 04.06.2026

Ilość stron: 465




Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo NieZwykłe 

   Dwie na pierwszy rzut oka totalnie różne osoby. Niczym biel i czerń. A jednak dopasowani perfekcyjnie. Sutton i Cope. Nie mogę zapomnieć też o pewnym słodkim chłopcu. Luca skradł moje serce. To o nich przede wszystkim jest ta historia. Historia pełna miłości, szacunku i zrozumienia. Akceptacji i wsparcia. 

 Brzmi jak partnerstwo idealne, prawda? Problem w tym, że wspólna przyszłość może nie jawić się na horyzoncie. A wszystko przez niepewność. Lęk i obawy. 

   Przed głównym bohaterem nie lada wyzwanie. A przed kobietą wyrasta przeszkoda, którą może pokonać, o ile pozwoli sobie pomóc. 

   Świetna historia. Otulająca niczym ciepły kocyk. Romantyczna i pełna emocji. Wciągająca doszczętnie. Obłędna. Skutecznie odrywająca od rzeczywistości. Czytałam ją z zapartym tchem. I cały czas trzymałam kciuki. Autorka zapewniła mi niesamowicie intensywne chwile z bohaterami, których polubiłam od samego początku. Emocje zmieniały się niczym w kalejdoskopie. Wyobraźnia chodziła na najwyższym obrotach. Sceny jak żywe miałam przed oczami. Naprawdę - perfekcyjna opowieść.

Polecam 

▪️▪️▪️

#catherinecowles #rozbitaprzystań #wydawnictwoniezwykłe #sparrowhills



Niania dla sąsiadów - Lily Gold

[reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka 




Opis wydawcy:


Płomienny romans pełen pikanterii, emocji i słodyczy – proszę państwa, Lily Gold powraca!

"Do chłopaków spod numeru 5A: Gratulacje. Macie dziecko” – tak brzmi notatka dołączona do nosidełka. A moi trzej atrakcyjni sąsiedzi właśnie wpadli w tarapaty. Żaden z nich nie ma pojęcia, jak zająć się niemowlęciem, które ktoś zostawił pod ich drzwiami.

Na szczęście w budynku mieszka niania. Gdy jeden z przystojniaków z 5A puka do moich drzwi z prośbą o pomoc, nie wierzę własnym oczom. Wreszcie mam okazję ich poznać: Jack to projektant gier z zaraźliwym uśmiechem. Cyrus to seksowny tancerz, którego płynne ruchy zamieniają mój mózg w papkę. I na koniec Sebastian – umięśniony biznesmen o spojrzeniu, które rozpala zmysły.

Każdego dnia przychodzę do ich mieszkania, by opiekować się dzieckiem. Każdej nocy to oni zajmują się mną.

Nasz układ szybko nabiera rumieńców, a ja coraz bardziej tracę głowę, choć przecież nie powinnam: są moimi pracodawcami, nie chłopakami. Ale każde namiętne spojrzenie, każdy pocałunek sprawiają, że jest mi coraz trudniej. W pewnym momencie jedno staje się jasne:

Mam dość bycia dziewczyną z sąsiedztwa. Czas, by ta niania dostała awans.

"Niania dla sąsiadów" to kolejny gorący romans Lily Gold, autorki "Faking with Benefits."



Premiera: 07.04.2026
Ilość stron: 448



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka 

   Płomienny romans. Czworokąt. Ona jedna i ich trzech. Plus dziecko. Ona niania, oni geniusze komputerowi - gry to ich konik. Czy z tego może wyjść coś dobrego?
   Powiem tak, do tej książki trzeba mieć otwarty umysł. To nie jest lektura dla każdego. Mówię tu oczywiście o scenach erotycznych. Mamy tutaj bowiem takie tradycyjne 1+1, ciut mniej 2+1, jak i 3+1. A ta ostatnia konfiguracja może być szokująca dla niektórych czytelników. Trzeba mieć to na uwadze. Ale same sceny uniesień są opisane w punkt. Słownictwem ogólnie przyjętym, więc tu nie ma się czego obawiać.
    Ale to historia prywatna bohaterów wypływa na pierwszy plan. Każdy z czwórki bohaterów posiada swój prywatny bagaż doświadczeń. Dość sporych rozmiarów i dość mocno rzutujący na teraźniejszość oraz przyszłość. Ale żeby poznać szczegóły, musimy razem z bohaterami natrudzić się by skruszyć mury. Oni się poznają wzajemnie, więc nie wszystko jest widoczne gołym okiem. Wręcz przeciwnie. Ale finalnie wyłaniający się obraz jest naprawdę wart tej wędrówki. 
  Mocno realna powieść. O relacjach i akceptacji, która w niejednej rodzinie kuleje. Zaakceptować, nie odrzucać przez pryzmat wygląda czy nieidealnego, wyolbrzymionego, zachowania w opinii rodziców. Rodzic powinien wspierać i akceptować. A to także zmusza do refleksji.

Polecam 

▪️▪️▪️
#lilygold #nianiadlasąsiadów #wydawnictwozyskiska #romans #book



Smak szczęścia - Michalina Kowolik

[reklama] Wydawnictwo LUCKY 



Opis wydawcy:

Anna Matkowska ma trzydzieści trzy lata, czternastoletnią córkę, którą wychowuje samotnie, i ustabilizowane życie. Jest szczęśliwa… chyba. Coraz częściej czuje jednak, że czegoś jej brakuje.

Wszystko zmienia się, gdy córka oznajmia, że skontaktowała się z kuzynką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych.

Przed laty mama Anny zakochała się w Henrym Kownackim – Amerykaninie polskiego pochodzenia. Rodzinna legenda głosi, że siostra Janiny uwiodła go, by spełnić marzenie o wyjeździe za ocean. Janinie pozostały złamane serce i ciąża, której nie planowała. Ale czy na pewno właśnie tak było?

Anna postanawia odkryć prawdę. Nie wie jeszcze, że ta decyzja może zmienić wszystko.

Jakie będą konsekwencje wyjazdu?
Czy z rodziną naprawdę najlepiej wychodzi się tylko na zdjęciu?
I jak prawda odmieni losy całej rodziny?


Premiera: 25.05.2026
Ilość stron: 432



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo LUCKY 

   Szczęście. Co znaczy to pojęcie? Dla każdego jest chyba jasne. Ale zawsze pozostaje to coś, ta jedna rysa niepewności. Przed bohaterką powieści nie lada wyzwanie. Ania musi stanąć oko w oko z przeszłością. Z tajemnicami, sekretami. Zmierzyć się z decyzjami najbliższych. A przede wszystkim z własnym sercem i rozumem. Polska Polską, ale to Stany Zjednoczone staną się czymś, co może dopiąć wszystko na ostatni guzik.... albo rozsypać wszystko w drobny pył.
    Cudowna historia. Ciepła, romantyczna, otulająca nadzieją i dodająca otuchy. Dla równowagi słodkości i pozytywizmu mamy również odrobinę bólu, smutku, łez. Naprawdę pełen komplet. Komplet emocji zmieniających się niczym w kalejdoskopie. I bardzo dobrze poprowadzonych. 
   Od początku wczułam się w tę powieść. Od razu było to coś, dla którego przepadłam. Z uwagą śledziłam przebieg wydarzeń. Poczynania bohaterek, których los postanowił poddać ogromnej próbie. Ania, Nina, Kama, Matylda, Kate,... Każda z postaci otrzymała wyjątkową rolę, która miała jeden cel. Pokazać, że miłość jest w stanie przenosić góry. Ale co do finału powieści praktycznie do samego końca nie widziałam jak się zakończy. Moja romantyczna dusza wierzyła w happy end, jednak realizm życia dokładał swoją cegiełkę niepokoju.
    Bardzo dobra książka. Naprawdę jestem w dużym szoku. Przeczytałam ją dosłownie na dwa podejścia, bo musiałam zrobić pauzę, gdy codzienność wzywała. Gdyby nie to, to wzięłabym ją na raz. Tak mnie zafascynowała. Dlatego też zachęcam do lektury. Dla niej warto się zatracić.

Polecam 


▪️▪️▪️
#michalinakowolik #smakszczęścia #wydawnictwolucky #book #książka




Szepty pokoleń. Monika Chodorowska

[reklama] Wydawnictwo LUCKY 



Opis wydawcy:


Marysia jedzie do siostry do Jastrzębiej Góry, by wreszcie znaleźć odpowiedzi na pytania, które od lat nie dają jej spokoju. Mimo dawnych zaproszeń Dorota nie wita jej z otwartymi ramionami. W domu siostry Marysia czuje się jak intruz, ale nie zamierza wyjechać, dopóki nie odkryje prawdy.

Wszystko zmienia się podczas awarii wodnej w piwnicy, gdy Dorota wyjawia, że schowała tam obrazy namalowane przez babcię Zuzę. Marysia zaczyna przyglądać się im uważniej i szybko nabiera przekonania, że to nie są zwykłe rodzinne pamiątki. W namalowanych kopiach może kryć się wiadomość, którą Zuza pozostawiła swoim bliskim.

Jakie tajemnice wyjdą na jaw?

Kto okaże się sprzymierzeńcem, a kto zawiedzie?

I co Zuza chciała powiedzieć swojej rodzinie?


Premiera: 18.05.2026
Ilość stron: 312


Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo LUCKY 

   Ponownie przyszło nam zmierzyć się z problematyką, jaka dotyczy głównych bohaterów. W "Rodzinnych bezdrożach" poznaliśmy początek historii, a teraz robimy krok dalej, by odkryć sekrety i tajemnice. 
   I na wstępie zaznaczę, że brakuje mi oficjalnego oznaczenia serii. Nie ma numeracji, żadnego zaznaczenia o tym fakcie. A szkoda. Czytelnik nie znając tego, jest po prostu zagubiony i musi samemu szukać. Ten tom jest bezpośrednią kontynuacją i bez znajomości pierwszej części naprawdę ciężko go zrozumieć.
    Obraz poruszanej problematyki w drugiej części szokuje jeszcze bardziej. To, co tkwi w sercu, a także w pamięci bohaterów, zdaje się być nie do przeskoczenia. Ilość traumy, żalu, poczucia niesprawiedliwości jest przytłaczająca. Zdecydowanie może to wpływać na odbiorcę. Ale bardzo dobrze odwzorowane. Napełnione emocjami i rozterkami. Czytelnik wczuwa się w fabułę. W wydarzenia, które mają jeden cel - refleksję nad własnym życiem, rodziną i otoczeniem. 
   Historia bohaterów nie jest łatwa. Nie jest też prosta. Przeplatają się tu także historie większej ilości osób ale każda została w moim odczuciu odpowiednio rozbudowana. 
   Zachęcam do czytania ale koniecznie przy wspomnianej wyżej chronologii.

Polecam 


▪️▪️▪️
#monikachodorowska #szeptypokoleń #wydawnictwolucky #book




Ślubna katastrofa - Urszula Gajdowska

[reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 




Opis wydawcy:

Agata po burzliwym rozwodzie wraca w rodzinne strony. Lukę w jej sercu zapełnia Paweł, przyjaciel z dzieciństwa i pierwsza miłość. Kiedy zapada decyzja o ślubie, zamiast beztroskiej radości towarzyszy im lawina nieporozumień i… komicznych sytuacji. Bliscy mają własne pomysły na uszczęśliwienie zakochanych. Dawni partnerzy zawiązują spisek, a struś wymagający interwencji weterynaryjnej, psi złodziej ślubnej biżuterii i samozwańcza szeptucha ciotka Honorata komplikują przygotowania. Tymczasem między Gabrysią, córką Agaty, a Kaspianem, synem Pawła, aż iskrzy. Ich burzliwa relacja może okazać się największym zagrożeniem dla rodzinnej uroczystości. Czy w takich warunkach ślub może się odbyć? A jeśli tak, to kto stanie na ślubnym kobiercu?

"Ślubna katastrofa" to ciepła, zabawna opowieść o miłości, która dojrzewa w chaosie, o rodzinnych więziach i o wyborach, które trzeba podjąć, nawet jeśli nie dają gwarancji szczęścia. Bohaterów książki możemy również spotkać w powieści "Romantyczna katastrofa".



Premiera: 19.05.2026
Ilość stron: 352




Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 

   Cudownie było móc wrócić do bohaterów poznanych w "Romantycznej katastrofie". Do Agaty i Pawła, którzy postanowili stworzyć rodzinę. Patchworkową, co fakt, ale najważniejsze, że w końcu zdobyli się na odwagę, by zawalczyć o własne szczęście. W końcu udało im się schwytać szczęście za nogi. Pytanie, na ile uda im się go utrzymać?
   Ale oprócz nich mamy także historię miłosną Gabrysi, córki Agaty, i Kaspiana, syna Pawła. Kazirodztwo? Absolutnie nie. Według prawa nic nie stoi na przeszkodzie, bowiem są pełnoletni. Przeszkoda tkwi gdzie indziej. I to dość spora. Na szczęście kobieta może liczyć na nieocenione wsparcie przyjaciółki, Leny. 
   No, ale nie byłoby humoru bez nieprzeciętnych krewnych głównej pary bohaterów. Babcia Eugenia w dalszym ciągu zaskakuje i bawi pomysłami. Honorata, samozwańcza szeptucha, także ma co nieco do powiedzenia. Adela ze swoimi strusiami zamiesza w kotle niczym perfekcyjna czarownica. Waldemar natomiast postanowi znowu zwrócić na siebie uwagę, nie patrząc na dobro ogółu. A Stefan? Postawi wszystkich do pionu. I to w jakim stylu! Stefania ma urwanie głowy, to fakt. Heheh.
   Bądź mądry i zorganizuj idealne wesele. W takiej plątaninie wydarzeń to można osiwieć, oszaleć i .... zrezygnować z planów. 
   A jak potoczą się wydarzenia? Och, musicie koniecznie przekonać się sami. Bezapelacyjnie. Bez tego wszystkiego bowiem nie byłoby obłędnej komedii romantycznej. Komedii pomyłek, gaf, intryg i spisków. Bez tego bohaterowie mogliby mieć nudne życie. A tak? Odrobinę ubarwienia nie zaszkodzi. Tym bardziej, jeśli przy okazji nastąpi refleksja i wydobycie odwagi mogącej góry przenosić. 
   Śliczna i romantyczna powieść. Dająca nadzieję i niosąca otuchę. Zwracająca uwagę na to, co najważniejsze jest w życiu. Autorka w stu procentach trafiła we wszystko to, co najważniejsze. Wyobraźnia szalała. Czytajcie - nie będziecie żałować.
    Jeszcze na koniec małe info: w moim odczuciu nie ma potrzeby wcześniejszego przeczytania "Romantycznej katastrofy" aczkolwiek ja bym doradzała aby jednak poznać początek tychże wszystkich wydarzeń, które doprowadziły bohaterów właśnie w to miejsce, w jakim aktualnie się znajdują. Wyłoni się pełen obraz i pozwoli bardziej zrozumieć zachowania postaci.

Polecam 



▪️▪️▪️
#ślubnakatastrofa #urszulagajdowska #szaragodzina #komediaromantyczna #patronatmedialnyzłotowłosejiksiążki



Iskra. Willowdale. Tom II - Michalina Aleksandrowicz

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 


Opis wydawcy:

Willowdale to nie tylko sielskie miasteczko na Florydzie, znane dzięki stajni Willow Ridge Stables. To także sekrety, które zbyt długo czekały, by wyjść na światło dzienne.

Jedno niepozorne włamanie uruchamia lawinę zdarzeń, której nikt nie potrafi zatrzymać. Celem jest poznanie prawdy, ale czy bohaterowie Willowdale na pewno są na nią gotowi?

Bo gdy dawne tajemnice zaczynają wypływać na powierzchnię, wszyscy muszą nagle zmierzyć się z własnymi lękami, błędami i uczuciami, których się nie spodziewali. A w samym środku tej burzy ukryte jest coś, z czym trudno już dalej walczyć. Iskra, która rozpala. Potrzeba bliskości. Nadzieja.

Tylko czy Amber i Tony znajdą w sobie odwagę, by dać szansę temu, co ich łączy?

Drugi tom serii o miasteczku, którego mieszkańcy skrywają więcej, niż mogłoby się wydawać.


Tom: II
Seria: Willowdale 
Premiera: 06.05.2026
Ilość stron: 352



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 

   Puszka Pandory. Otwarcie jej grozi kataklizmem, prawda? Pytanie tylko czy jest się na tyle gotowym, by zmierzyć się z brutalną prawdą...
    Wspomniana wyżej puszka to bomba atomowa. OMG! Prawda, do której autorka prowadziła nas krętymi drogami labiryntu,  była totalnie szokująca. Element zaskoczenia naprawdę z wysokiej półki. Samo kluczenie do celu natomiast stanowiło nie lada przeprawę dla mojej cierpliwości. Moje nerwy były napięte do granic możliwości. Wystarczyła chwila, żeby wszystko się rozsypało. Nie będę wam tutaj omawiać tym razem bohaterów, bowiem mogłabym niechcący zdradzić coś, co mogłoby zepsuć przyjemność lektury. A nie chciałabym wam zabierać tej przyjemności. Ale wspomnę tylko o Amber i o Tony'm. 
   Ta para kolejny raz mega pozytywnie mnie zaskoczyła. Z każdym kolejnym wątkiem coraz mocniej trzymałam za nich kciuki. Musiało im się udać. Innej opcji nie przewidywałam. Ale jaki się okazał finał? No powiem wam, że nastąpił pełen szok. Szczęka opadła mi na ziemię. Nie spodziewałam się takich rewolucji. Totalnie. Zupełnie. Ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Że pojawi się kolejna część.
   Z całego serca zachęcam do czytania. Koniecznie z zachowaniem chronologii. Nie można pominąć części pierwszej aby zabrać się za kontynuację. Oba tomy są ze sobą ściśle powiązane. 
Ps. A jakbym was jeszcze nie przekonała, w co wątpię hihi, nadmienię aby, że mamy tutaj takie wątki jak: świat koni (w tysiącu procentach odwzorowany); siłę przyjaźni; moc miłości; ból, żal i traumy; bagaż przeszłości; elementy sensacyjne (genialnie trzymający w napięciu).... 
Jednym słowem: Bierzcie i czytajcie. Nie będziecie żałować.

Polecam 


▪️▪️▪️
#michalinaaleksandrowicz #willowdale #wydawnictwojaguar #bookseries #książka



Cień. Willowdale. Tom I - Michalina Aleksandrowicz

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 


Opis wydawcy:

Wciągająca opowieść o przeszłości, która nie daje zapomnieć i nadziei, która prowadzi naprzód.

Amber wraca do rodzinnego Willowdale - miasteczka pełnego malowniczych krajobrazów, ale też bolesnych wspomnień. Postanawia rozpocząć nowe życie jako trenerka koni, realizując marzenie z dzieciństwa. Jednak przeszłość nie odchodzi w zapomnienie; uśpione traumy budzą się na nowo, a echa dawnych zdarzeń znów wybrzmiewają głośno.

W cieniu tajemnic, Amber nie traci nadziei. To ona daje jej siłę do walki i pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem. Wspierają ją ludzie, którzy stają na jej drodze - jedni oferują pomoc, inni zaś kryją kolejne sekrety.

Willowdale skrywa więcej, niż się wydaje. Każde spotkanie może zmienić wszystko. Czy Amber odnajdzie spokój? Czy przeszłość pozwoli jej żyć dalej? Ta historia to emocjonująca podróż przez mrok i światło, pełna napięcia i nadziei.

Odkryj magię Willowdale i pozwól sobie na chwilę zapomnienia w świecie, gdzie przeszłość spotyka teraźniejszość.



Tom: I
Seria: Willowdale 
Premiera: 24.09.2024
Ilość stron: 352



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 

   Strata. Ból. Trauma. Nad tym nie da się przejść do porządku dziennego. Trzeba ogrom cierpliwości i nadziei. A przed Amber, główną bohaterką powieści, nie lada wyzwanie. Powrót do Willowdale to powrót do wszystkiego. Chwil tych pięknych, jak i rozdzierających serce. Ale pasja, jaką są ukochane konie, jak i ludzie, którzy są obok niej działają niczym plaster na ranę. Problem w tym, że przeszłości nie sposób wymazać. A ona zdaje się silniejsza niż dawniej. Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne?
   Cuuuudowna książka. Napisana lekkim i przyjemnym stylem. Czułam się tak, jakbym słuchała prywatnych zwierzeń. Naprawdę bardzo dobra praca. Brawa.
   Na pierwszy plan muszę pochwalić fakt, że zagadnienia z motywu koni są idealne. Widać, że autorka zna, kocha i odnajduje się w świecie tych majestatycznych zwierząt. W końcu powieść, w której motyw koni po prostu żyje. I jest realny na tysiąc procent. 
   Kreacja bohaterów to kolejny punkt, który jest wart uwagi. Mamy tutaj pokiereszowane dusze dwójki głównych bohaterów. Pary , która ma ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać. Amber ma ogromne serce. Morze empatii i troski. Mimo przeszłości stara się jak może. A to ogromnie dodaje otuchy. Zmusza czytelnika do refleksji. Tak samo jak Draven. Ten chłopak otoczył się takim grubym murem, że buldożerem nie sposób ruszyć go chociaż o milimetr. Ogromne chłodu i nieprzyjemności są wręcz namacalne. Brrr. Ale ja jak zawsze swoją dociekliwością doszukuję się głębszego dna. Obrazu, do którego naprawdę będzie warto się dokopać. Ja już w tym tomie dałam mu szansę. Zobaczyłam coś, co tylko jest na plus. 
   Do tego wszystkiego mamy przeszłość. Sekrety i tajemnice, które naprawdę dodają smaczku. Ciekawią ogromnie pozostawiając niedosyt. Walka dobra ze złem? Jest, a jakże. Ale to zło wydaje się być ponad skalę. Aż się boję co się stanie w drugiej części. 
   Mogę mówić tylko w samych superlatywach. Nie znalazłam ani jednego minusa. No, może poza jednym - ta książka zdecydowanie mogłaby być dłuższa. Zbyt szybko doczytałam do końca. Aleee, mam pod ręką kontynuację, więc moje czytelnicze serducho już teraz zostało ciut usatysfakcjonowane. Zabieram się za lekturę a was zachęcam również do podróży do Willowdale. Ta książka wciągnie was doszczętnie - tak jak mnie. 

Polecam 

▪️▪️▪️
#michalinaaleksandrowicz #willowdale #wydawnictwojaguar #bookseries #book 




Everything I lost. Dylogia Everything. Tom II - Hope S. Ward

[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne 


Opis wydawcy:

Ona ruszyła naprzód. On nigdy o niej nie zapomniał.
Drugi tom historii, w której namiętność zostawiła pustkę… Bo błędy mają swoją cenę.
Lea:

Ukończyłam studia, otworzyłam własny gabinet, osiągnęłam wszystko, co zaplanowałam. A jednak nie potrafiłam być szczęśliwa. Po Zanderze została pustka, której nic nie potrafiło wypełnić. Przez chwilę próbowałam żyć jak on – szybkie relacje, pozorna kontrola, iluzja spełnienia. Niestety, kiedy znikała przyjemność, wracała samotność. I świadomość, że on był jedynym, którego naprawdę chciałam.
Zander:

Straciłem ją na własne życzenie. Czy powinienem o nią walczyć? Z pewnością. Ale zasługiwała na więcej – na życie z kimś, kto nie nosi ciężaru definiującego go na zawsze. Tęskniłem za nią każdego dnia, trzymając dystans… Choć zdarzały się wieczory, gdy siedziałem w aucie pod jej blokiem i po prostu patrzyłem.
I

ch ścieżki się rozeszły, lecz przeszłość nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.
Bo prawdziwa miłość… zawsze znajdzie drogę powrotną.
Prawda?



Tom: II
Seria: Dylogia Everything 
Premiera: 21.05.2026
Ilość stron: 420



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne 

   Pamiętacie jakże burzliwą historię małej Rhodes i Zandera? Oczekiwanie na kontynuację było dla mnie istną karą. Serio. Nie mogłam się doczekać aż dorwę tę książkę. Czy było warto czekać?
    Oczywiście, że tak! Wszystkie emocje wróciły niczym bumerang. Niczym rozszalałe tornado czekające na tę jedną chwilę, która zmiecie wszystko co tylko stanie mu na drodze. 
   Cudownie było móc ponownie trafić do świata ulubionej pary bohaterów. Serio! Nawet te wszystkie bomby, jakimi rzucali w międzyczasie, powodowały, że nie mogłam oderwać się od czytanego tekstu. Tekstu dopracowanego. Dopieszczonego w każdym calu. Zander bowiem nie miał łatwego zadania. Musiał zmierzyć się nie tylko z bólem ukochanej, lecz także swojej przeszłości. A to bolało przy samym czytaniu.
   Autorka naprawdę doskonale oddała te wszystkie drobnostki, tworząc powieść nie odkładalną. Jest tak genialna, że nie chciałam kończyć lektury. Żałuję tylko jednego - że zerknęłam na wyklejkę. Zrobiłam sobie sama spojler. UPS 🤭 Ale i tak warto było. Bezapelacyjnie. 
   Zachęcam do czytania - koniecznie z zachowaniem chronologii. Bez tego ani rusz.

Polecam 


▪️▪️▪️
#hopesward #everythingilost #wydawnictwokreatywne #bookseries #książka 


Twój ruch - Weronika Jaczewska

[reklama] Wydawnictwo Ale 



Opis wydawcy:

Czasem największa miłość zaczyna się od przyjaźni… i jednego kroku za daleko

Sienna i Elliot znają się od dziecka. Dorastali obok siebie, dzieląc się sekretami, marzeniami i chwilami, które połączyły ich na zawsze – mimo że pochodzą z zupełnie różnych światów. Ona – zwyczajna dziewczyna z małego miasteczka, wychowywana przez babcię. On – przyszły gwiazdor tenisa, dorastający pod presją sukcesu i wielkich oczekiwań. Choć życie wielokrotnie ich rozdzielało, nigdy nie stracili ze sobą kontaktu. Listy, wiadomości i sporadyczne spotkania były nicią, która pozwoliła tej relacji kwitnąć.

Wizyta w Paryżu – mieście świateł, namiętności i pokus – miała być tylko odwiedzinami u najlepszego przyjaciela. Kilkoma dniami śmiechu, wspomnień i ucieczki od codzienności… Niczym więcej.

Ale czasem jedno spojrzenie wystarczy, by wszystko się zmieniło.

Bo kiedy granica między przyjaźnią a czymś znacznie głębszym zaczyna się zacierać, pojawia się pytanie, którego bali się zadać przez lata…



Premiera: 20.05.2026
Ilość stron: 352



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Ale 

   Sport. To pasja. To miłość. Ale tylko wtedy, gdy jest prawdziwa. A Elliot ma ogromny talent. Tak wielki, że jego przyszłość jest tylko jedna. Niestety jest jedno "ale". Ale, które odbiera całą radość i frajdę. Na szczęście może liczyć na niezastąpioną przyjaciółkę, która jest obok niego od wielu, wielu lat bez względu na wszystko. Sienna jest tym światełkiem na ciemnym niebie. Ale między przyjaźnią a miłością jest bardzo, ale to bardzo cienka linia, której oboje starają się nie przekroczyć...
   Cudowna historia. Ciepła, pełna romantyzmu. Niosąca pokrzepienie i ukojenie. Przede wszystkim nadzieję. Ale także posiada rysy na szkle, które są niczym czysty nokaut. Noakut bólu, żalu, traumy i niesprawiedliwości. Niczym samym życiem pisana. 
   Obraz tego wszystkiego zła, którego doświadczył główny bohater, został tak realnie opisany, tak silnie, że aż mnie serce bolało. Serio. Za to obraz rozwijającego się uczucia sukcesywnie zalepiał rysy. Cudownie bajeczne. Niespiesznie, krok po kroku, zbliżałam się do finału. Finału, który mógł zakończyć się w dwojaki sposób. A jak? Musicie przekonać się sami. 
   Zdecydowanie warto spędzić czas z bohaterami. Z osobami, które polubiłam. Nie sposób choć na chwilę odpuścić trzymanie za nich kciuków. Perfekcyjnie dopasowani do siebie. Taka przyjaźń to marzenie. Czytajcie - nie wahajcie się.

Polecam 


▪️▪️▪️
#weronikajaczewska #twójruch #wydawnictwoale #book #książka