Iskra. Willowdale. Tom II - Michalina Aleksandrowicz

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 


Opis wydawcy:

Willowdale to nie tylko sielskie miasteczko na Florydzie, znane dzięki stajni Willow Ridge Stables. To także sekrety, które zbyt długo czekały, by wyjść na światło dzienne.

Jedno niepozorne włamanie uruchamia lawinę zdarzeń, której nikt nie potrafi zatrzymać. Celem jest poznanie prawdy, ale czy bohaterowie Willowdale na pewno są na nią gotowi?

Bo gdy dawne tajemnice zaczynają wypływać na powierzchnię, wszyscy muszą nagle zmierzyć się z własnymi lękami, błędami i uczuciami, których się nie spodziewali. A w samym środku tej burzy ukryte jest coś, z czym trudno już dalej walczyć. Iskra, która rozpala. Potrzeba bliskości. Nadzieja.

Tylko czy Amber i Tony znajdą w sobie odwagę, by dać szansę temu, co ich łączy?

Drugi tom serii o miasteczku, którego mieszkańcy skrywają więcej, niż mogłoby się wydawać.


Tom: II
Seria: Willowdale 
Premiera: 06.05.2026
Ilość stron: 352



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 

   Puszka Pandory. Otwarcie jej grozi kataklizmem, prawda? Pytanie tylko czy jest się na tyle gotowym, by zmierzyć się z brutalną prawdą...
    Wspomniana wyżej puszka to bomba atomowa. OMG! Prawda, do której autorka prowadziła nas krętymi drogami labiryntu,  była totalnie szokująca. Element zaskoczenia naprawdę z wysokiej półki. Samo kluczenie do celu natomiast stanowiło nie lada przeprawę dla mojej cierpliwości. Moje nerwy były napięte do granic możliwości. Wystarczyła chwila, żeby wszystko się rozsypało. Nie będę wam tutaj omawiać tym razem bohaterów, bowiem mogłabym niechcący zdradzić coś, co mogłoby zepsuć przyjemność lektury. A nie chciałabym wam zabierać tej przyjemności. Ale wspomnę tylko o Amber i o Tony'm. 
   Ta para kolejny raz mega pozytywnie mnie zaskoczyła. Z każdym kolejnym wątkiem coraz mocniej trzymałam za nich kciuki. Musiało im się udać. Innej opcji nie przewidywałam. Ale jaki się okazał finał? No powiem wam, że nastąpił pełen szok. Szczęka opadła mi na ziemię. Nie spodziewałam się takich rewolucji. Totalnie. Zupełnie. Ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Że pojawi się kolejna część.
   Z całego serca zachęcam do czytania. Koniecznie z zachowaniem chronologii. Nie można pominąć części pierwszej aby zabrać się za kontynuację. Oba tomy są ze sobą ściśle powiązane. 
Ps. A jakbym was jeszcze nie przekonała, w co wątpię hihi, nadmienię aby, że mamy tutaj takie wątki jak: świat koni (w tysiącu procentach odwzorowany); siłę przyjaźni; moc miłości; ból, żal i traumy; bagaż przeszłości; elementy sensacyjne (genialnie trzymający w napięciu).... 
Jednym słowem: Bierzcie i czytajcie. Nie będziecie żałować.

Polecam 


▪️▪️▪️
#michalinaaleksandrowicz #willowdale #wydawnictwojaguar #bookseries #książka



Cień. Willowdale. Tom I - Michalina Aleksandrowicz

[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 


Opis wydawcy:

Wciągająca opowieść o przeszłości, która nie daje zapomnieć i nadziei, która prowadzi naprzód.

Amber wraca do rodzinnego Willowdale - miasteczka pełnego malowniczych krajobrazów, ale też bolesnych wspomnień. Postanawia rozpocząć nowe życie jako trenerka koni, realizując marzenie z dzieciństwa. Jednak przeszłość nie odchodzi w zapomnienie; uśpione traumy budzą się na nowo, a echa dawnych zdarzeń znów wybrzmiewają głośno.

W cieniu tajemnic, Amber nie traci nadziei. To ona daje jej siłę do walki i pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem. Wspierają ją ludzie, którzy stają na jej drodze - jedni oferują pomoc, inni zaś kryją kolejne sekrety.

Willowdale skrywa więcej, niż się wydaje. Każde spotkanie może zmienić wszystko. Czy Amber odnajdzie spokój? Czy przeszłość pozwoli jej żyć dalej? Ta historia to emocjonująca podróż przez mrok i światło, pełna napięcia i nadziei.

Odkryj magię Willowdale i pozwól sobie na chwilę zapomnienia w świecie, gdzie przeszłość spotyka teraźniejszość.



Tom: I
Seria: Willowdale 
Premiera: 24.09.2024
Ilość stron: 352



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Jaguar 

   Strata. Ból. Trauma. Nad tym nie da się przejść do porządku dziennego. Trzeba ogrom cierpliwości i nadziei. A przed Amber, główną bohaterką powieści, nie lada wyzwanie. Powrót do Willowdale to powrót do wszystkiego. Chwil tych pięknych, jak i rozdzierających serce. Ale pasja, jaką są ukochane konie, jak i ludzie, którzy są obok niej działają niczym plaster na ranę. Problem w tym, że przeszłości nie sposób wymazać. A ona zdaje się silniejsza niż dawniej. Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne?
   Cuuuudowna książka. Napisana lekkim i przyjemnym stylem. Czułam się tak, jakbym słuchała prywatnych zwierzeń. Naprawdę bardzo dobra praca. Brawa.
   Na pierwszy plan muszę pochwalić fakt, że zagadnienia z motywu koni są idealne. Widać, że autorka zna, kocha i odnajduje się w świecie tych majestatycznych zwierząt. W końcu powieść, w której motyw koni po prostu żyje. I jest realny na tysiąc procent. 
   Kreacja bohaterów to kolejny punkt, który jest wart uwagi. Mamy tutaj pokiereszowane dusze dwójki głównych bohaterów. Pary , która ma ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać. Amber ma ogromne serce. Morze empatii i troski. Mimo przeszłości stara się jak może. A to ogromnie dodaje otuchy. Zmusza czytelnika do refleksji. Tak samo jak Draven. Ten chłopak otoczył się takim grubym murem, że buldożerem nie sposób ruszyć go chociaż o milimetr. Ogromne chłodu i nieprzyjemności są wręcz namacalne. Brrr. Ale ja jak zawsze swoją dociekliwością doszukuję się głębszego dna. Obrazu, do którego naprawdę będzie warto się dokopać. Ja już w tym tomie dałam mu szansę. Zobaczyłam coś, co tylko jest na plus. 
   Do tego wszystkiego mamy przeszłość. Sekrety i tajemnice, które naprawdę dodają smaczku. Ciekawią ogromnie pozostawiając niedosyt. Walka dobra ze złem? Jest, a jakże. Ale to zło wydaje się być ponad skalę. Aż się boję co się stanie w drugiej części. 
   Mogę mówić tylko w samych superlatywach. Nie znalazłam ani jednego minusa. No, może poza jednym - ta książka zdecydowanie mogłaby być dłuższa. Zbyt szybko doczytałam do końca. Aleee, mam pod ręką kontynuację, więc moje czytelnicze serducho już teraz zostało ciut usatysfakcjonowane. Zabieram się za lekturę a was zachęcam również do podróży do Willowdale. Ta książka wciągnie was doszczętnie - tak jak mnie. 

Polecam 

▪️▪️▪️
#michalinaaleksandrowicz #willowdale #wydawnictwojaguar #bookseries #book 




Everything I lost. Dylogia Everything. Tom II - Hope S. Ward

[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne 


Opis wydawcy:

Ona ruszyła naprzód. On nigdy o niej nie zapomniał.
Drugi tom historii, w której namiętność zostawiła pustkę… Bo błędy mają swoją cenę.
Lea:

Ukończyłam studia, otworzyłam własny gabinet, osiągnęłam wszystko, co zaplanowałam. A jednak nie potrafiłam być szczęśliwa. Po Zanderze została pustka, której nic nie potrafiło wypełnić. Przez chwilę próbowałam żyć jak on – szybkie relacje, pozorna kontrola, iluzja spełnienia. Niestety, kiedy znikała przyjemność, wracała samotność. I świadomość, że on był jedynym, którego naprawdę chciałam.
Zander:

Straciłem ją na własne życzenie. Czy powinienem o nią walczyć? Z pewnością. Ale zasługiwała na więcej – na życie z kimś, kto nie nosi ciężaru definiującego go na zawsze. Tęskniłem za nią każdego dnia, trzymając dystans… Choć zdarzały się wieczory, gdy siedziałem w aucie pod jej blokiem i po prostu patrzyłem.
I

ch ścieżki się rozeszły, lecz przeszłość nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.
Bo prawdziwa miłość… zawsze znajdzie drogę powrotną.
Prawda?



Tom: II
Seria: Dylogia Everything 
Premiera: 21.05.2026
Ilość stron: 420



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne 

   Pamiętacie jakże burzliwą historię małej Rhodes i Zandera? Oczekiwanie na kontynuację było dla mnie istną karą. Serio. Nie mogłam się doczekać aż dorwę tę książkę. Czy było warto czekać?
    Oczywiście, że tak! Wszystkie emocje wróciły niczym bumerang. Niczym rozszalałe tornado czekające na tę jedną chwilę, która zmiecie wszystko co tylko stanie mu na drodze. 
   Cudownie było móc ponownie trafić do świata ulubionej pary bohaterów. Serio! Nawet te wszystkie bomby, jakimi rzucali w międzyczasie, powodowały, że nie mogłam oderwać się od czytanego tekstu. Tekstu dopracowanego. Dopieszczonego w każdym calu. Zander bowiem nie miał łatwego zadania. Musiał zmierzyć się nie tylko z bólem ukochanej, lecz także swojej przeszłości. A to bolało przy samym czytaniu.
   Autorka naprawdę doskonale oddała te wszystkie drobnostki, tworząc powieść nie odkładalną. Jest tak genialna, że nie chciałam kończyć lektury. Żałuję tylko jednego - że zerknęłam na wyklejkę. Zrobiłam sobie sama spojler. UPS 🤭 Ale i tak warto było. Bezapelacyjnie. 
   Zachęcam do czytania - koniecznie z zachowaniem chronologii. Bez tego ani rusz.

Polecam 


▪️▪️▪️
#hopesward #everythingilost #wydawnictwokreatywne #bookseries #książka 


Twój ruch - Weronika Jaczewska

[reklama] Wydawnictwo Ale 



Opis wydawcy:

Czasem największa miłość zaczyna się od przyjaźni… i jednego kroku za daleko

Sienna i Elliot znają się od dziecka. Dorastali obok siebie, dzieląc się sekretami, marzeniami i chwilami, które połączyły ich na zawsze – mimo że pochodzą z zupełnie różnych światów. Ona – zwyczajna dziewczyna z małego miasteczka, wychowywana przez babcię. On – przyszły gwiazdor tenisa, dorastający pod presją sukcesu i wielkich oczekiwań. Choć życie wielokrotnie ich rozdzielało, nigdy nie stracili ze sobą kontaktu. Listy, wiadomości i sporadyczne spotkania były nicią, która pozwoliła tej relacji kwitnąć.

Wizyta w Paryżu – mieście świateł, namiętności i pokus – miała być tylko odwiedzinami u najlepszego przyjaciela. Kilkoma dniami śmiechu, wspomnień i ucieczki od codzienności… Niczym więcej.

Ale czasem jedno spojrzenie wystarczy, by wszystko się zmieniło.

Bo kiedy granica między przyjaźnią a czymś znacznie głębszym zaczyna się zacierać, pojawia się pytanie, którego bali się zadać przez lata…



Premiera: 20.05.2026
Ilość stron: 352



Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Ale 

   Sport. To pasja. To miłość. Ale tylko wtedy, gdy jest prawdziwa. A Elliot ma ogromny talent. Tak wielki, że jego przyszłość jest tylko jedna. Niestety jest jedno "ale". Ale, które odbiera całą radość i frajdę. Na szczęście może liczyć na niezastąpioną przyjaciółkę, która jest obok niego od wielu, wielu lat bez względu na wszystko. Sienna jest tym światełkiem na ciemnym niebie. Ale między przyjaźnią a miłością jest bardzo, ale to bardzo cienka linia, której oboje starają się nie przekroczyć...
   Cudowna historia. Ciepła, pełna romantyzmu. Niosąca pokrzepienie i ukojenie. Przede wszystkim nadzieję. Ale także posiada rysy na szkle, które są niczym czysty nokaut. Noakut bólu, żalu, traumy i niesprawiedliwości. Niczym samym życiem pisana. 
   Obraz tego wszystkiego zła, którego doświadczył główny bohater, został tak realnie opisany, tak silnie, że aż mnie serce bolało. Serio. Za to obraz rozwijającego się uczucia sukcesywnie zalepiał rysy. Cudownie bajeczne. Niespiesznie, krok po kroku, zbliżałam się do finału. Finału, który mógł zakończyć się w dwojaki sposób. A jak? Musicie przekonać się sami. 
   Zdecydowanie warto spędzić czas z bohaterami. Z osobami, które polubiłam. Nie sposób choć na chwilę odpuścić trzymanie za nich kciuków. Perfekcyjnie dopasowani do siebie. Taka przyjaźń to marzenie. Czytajcie - nie wahajcie się.

Polecam 


▪️▪️▪️
#weronikajaczewska #twójruch #wydawnictwoale #book #książka 



Selfie z Prowansją - Monika B. Janowska

[reklama] Wydawnictwo LUCKY 



Opis wydawcy:

Co musi się wydarzyć, byśmy przestali zwlekać z realizacją marzeń?
Antonia wiedzie uporządkowane życie u boku męża. Jedyne, co odważa się zmienić, to przerobienie na własną pracownię pokoju, w którym do niedawna mieszkała ich córka. Inne marzenia - jak choćby to o zobaczeniu Prowansji, o której opowiadała jej ukochana babcia - odsuwa na bok.
Do czasu...
Ze stanu równowagi wytrąca ją niekorzystna diagnoza dotycząca jej zdrowia. Antonia nie może się pogodzić z perspektywą wcześniejszej menopauzy i koniecznością operacji. Jej troskliwy mąż, by uniknąć całkowitego załamania, postanawia zabrać żonę na wymarzoną wycieczkę do Francji. Okazuje się jednak, że podobną przyjemność chce zrobić swojej babci - osobie o tak trudnym charakterze, że Antonia nie wyobraża sobie spędzenia z nią tych kilku dni. Tym razem nie zamierza jednak zrezygnować z podróży i w jej głowie powstaje misterny plan...


Premiera: 11.05.2026
Ilość stron: 336


Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo LUCKY 

    Marzenia. Pragnienia. I przeciwności losu. Ot, życie, prawda? Codzienność bywa ciężka. A przed Antonią nie lada wyzwanie. Upragniona Prowansja. Nie lubiana babcia Mariusza niestety nie odpuszcza. Tak samo jak tajemnice sprzed lat...
    Polska - Francja. Autorka bardzo dobrze przedstawiła tło wydarzeń. Nakreśliła wszystko to, co istotne do nadania odpowiedniej tonacji. Ale to wyprawa głównej bohaterki skupiła moją całą uwagę. Antonia bowiem zdecydowała się na ogromny, wręcz milowy krok. Zaskakujący. Wręcz szokujący. Ja na pewno nie zgodziłabym się na coś takiego. 
   Przed główną bohaterką masa atrakcji. Przygód, które dostarczyły zarówno samym bohaterom, jak i mi podczas lektury, wielu emocji. Towarzysząc Antonii przy okazji z refleksją spoglądamy na własne życie. Porównujemy. Oceniamy za i przeciw. I bardzo dobrze, bowiem można przeoczyć coś bardzo ważnego, co rzutuje na przyszłość.
   Książkę czytało mi się przyjemnie, choć pierwsze około stu stronic nie mogłam się wczytać. Nie wiem z czego to wynikało. Po prostu mnie nie wciągnęła. Dopiero później okazało się, że było warto przejść przez ten nie do końca przyjemny dla mnie początek. Najważniejsze bowiem okazało się być przesłanie dla nas czytelników. A do niego koniecznie warto samemu dojść. Zachęcam do lektury.

    


▪️▪️▪️
#selfiezprowansją #monikabjanowska #wydawnictwolucky #book #książka




Rodzinne bezdroża. Tom I - Monika Chodorowska

[reklama] Wydawnictwo LUCKY 


Opis wydawcy:

Maria, Kuba, Elżbieta, Dorota, Olga, Jaśmina, Ala, Jacek. Co ich łączy? Z pozoru nic. A jednak ich życiowe ścieżki się przecinają. I pozostawiają trwały ślad. Marysia decyduje się na desperacki krok. Ma już dosyć swojego małżeństwa i życia w ogóle. Oparcie znajduje w córce, ale uważa, że jest dla niej tylko zbędnym obciążeniem. Kobieta trafia do szpitala i choć bardzo nie chciała nikogo zranić, okazuje się, że jej decyzja miała wpływ na wiele osób. Dotknęła nie tylko najbliższych, ale także dawno niewidzianą siostrę i sąsiadki, a także byłego partnera Marii.

Czy Jaśmina ponosi odpowiedzialność za to, co stało się z Marysią? Jak dużo wie pani Ala? Dlaczego siostry przestały ze sobą rozmawiać? Jaki sekret skrywają obrazy pozostawione przez babcię Zuzannę w piwnicy pensjonatu? Jaki cel ma Jacek, dawna miłość Marii, a obecnie jej lekarz prowadzący?

Poznaj historię zwykłej rodziny, w której każdy niesie ze sobą bagaż trudnych doświadczeń i przeżyć, wiele zawiedzonych nadziei i rozczarowań, a także tajemnic. Przekonaj się, że nawet jeśli widzimy świat tylko w czarnych barwach, zawsze jest miejsce na nadzieję i walkę o siebie.


Tom: I
Premiera: 01.01.2024
Ilość stron: 408



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo LUCKY 

   Jedna decyzja. Jedno podjęte zadanie. Wystarczy moment. Chwila, by znana nam rzeczywistość zmieniła swój wygląd o sto osiemdziesiąt stopni.
    W powieści mamy wielu bohaterów. Maria, Kuba, Elżbieta, Dorota, Olga, Jaśmina, Ala i Jacek. Przypadkowy zlepek ludzi? Absolutnie. Los tak misternie skrzyżował ich ścieżki, że czeka na nich naprawdę trudna przeprawa pełna wybojów. Wybojów, na których trzeba dość mocno skupić się na problemach, jakie ich spotykają. Dlaczego? Bowiem lektura zawiera wiele współczesnych problemów. Zagadnień tak mocnych, tak bardzo emocjonalnych, że naprawdę warto przyjrzeć się im bliżej. Nie będę wam tu zdradzać co się komu przydarzyło, bo to byłby duży spojler, ale naprawdę - jest potężnie.
   Autorka bardzo dobrze oddała tło wspominanych wyżej problemów. Mamy potrzebną paletę emocji. Rozterek ludzi, na których czeka jedna wielka niewiadoma. Fakt, trzeba znieść wiele. Trzeba ogromną ilość razy podnieść się z kolan po każdym upadku. Ale najważniejsza jest nadzieja. Nadzieja i walka. Walka o sobie. Walka o to, by móc zostać wolnym i równym drugiemu człowiekowi.
   Ta książka zmusza do refleksji nad własnym życiem. Nad tym, co dzieje się wokół nas. Zdecydowanie warto ją przeczytać. 
   


▪️▪️▪️
#monikachodorowska #rodzinnebezdroża #wydawnictwolucky #book #książka 


Aladyn i księżniczka złodziei - Paulina Zalecka

[reklama] Wydawnictwo Black Rose 




Opis wydawcy:


Kiedy ona chce ukraść ważny dekret, a on pragnie… jej. 
Jasmine, księżniczka złodziei, obrała sobie za cel odnalezienie ukrytego przez sułtana lata wcześniej dekretu – najważniejszego dokumentu państwowego – aby zmienić obowiązujące prawo, według którego kobiety nie mają żadnej wartości społecznej. W dniu napadu na pałac zostaje pojmana. Obecny następca tronu, sułtan Ali, żąda, by dla niego pracowała, a w zamian daruje jej życie. Od ich spotkania w dzieciństwie dziewczyna pała nienawiścią do mężczyzny i całej jego rodziny. Aby jednak zrealizować plan, musi się zgodzić, a dodatkowo… udawać drugą narzeczoną Alego. Co stanie się, gdy Dżafar, jego brat, przejrzy jej intencje?
Aladyn nienawidzi ojca za to, jak traktuje swoich poddanych. Również postanawia odnaleźć dekret, aby zmienić prawo i nie brać za żonę kilku kobiet. Na jego drodze pojawia się kobieta pełna temperamentu i tatuaży – najlepsza złodziejka, o jakiej słyszano. Proponuje jej układ, w który ona nie chce wejść. Ali jednak ani myśli jej wypuszczać, bo zamierza skraść jej serce.
Ali chce swojej Złodziejki.
Jasmine pragnie zostać głową państwa.
Dżafar kroczy za nimi, by pokrzyżować im plany.
Ten gorący, a zarazem mroczny retelling sprawi, że spojrzysz na swoje dzieciństwo zupełnie inaczej!



Premiera: 27.04.2026
Ilość stron: 320




Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Black Rose 


   Retelling baśniowy. Pokochałam właśnie za sprawą serii książek Pauliny Zaleckiej. Każda kolejna odsłona to miód na moje czytelnicze serducho. A tym razem Jasmine i Aladyn. Pamiętacie bajkę, prawda? No, ale ta spod pióra autorki należy zdecydowanie dla dorosłych czytelników. Obeznanych między innymi z formami zadawania bólu drugiemu człowiekowi. Jak również spicy scenami. 
   Codzienność głównej bohaterki to abstrakcja dla nas. Coś, czego (uważam) większość kobiet nie byłaby skłonna zaakceptować. Bo po prawdzie - niewolnictwo. Służąca, niewolnica seksualna, jedna z wielu rząd swego męża - pana i władcy. Autorka bardzo dobrze i mocno oddała to wszystko. Dosadnie w kwestiach, które były kluczowe dla całej historii. 
   Sama historia miłosna głównych bohaterów to jak róża z mnóstwem kolców. Och, cudnie. Te wszystkie spięcia cudnie podkręcały fabułę. Moja ciekawość finału sukcesywnie wzrastała. Tak bardzo, że w jednym dosłownie momencie miałam ogromną ochotę zajrzeć na koniec. I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo odebrałabym sobie całą przyjemność. Zdecydowanie warto zaczekać. Zaczekać na coś, co zrobi wielkie wow.
   W powieści nie zabrakło elementów zaskoczenia. Emocji kumujących się i zmieniających niczym w kalejdoskopie. Zwroty akcji były tym, czego potrzebowałam jak powietrza. Ta powieść po prostu mnie wciągnęła. Doszczętnie zagrabiła mogą całą uwagę i skupienie. 
   Zachęcam do czytania. Poznajcie historię, która zabierze was na niesamowitą wyprawę. Przygodę życia. 

Polecam 



▪️▪️▪️
#aladyniksiężniczkazłodziei #paulinazalecka #wydawnictwoblackrose #darkerotic 

.

Siedem obrączek. Zaginione narzeczone. Tom III - Nora Roberts

[reklama] Świat Książki 


Opis wydawcy:

Siedem obrączek. Pradawna klątwa. I kobieta, która może ją złamać.

Gdy Sonya MacTavish dziedziczy tajemniczą posiadłość na wybrzeżu Maine, nie spodziewa się, że stanie się częścią historii pełnej duchów, dawnych namiętności i niewyjaśnionych tragedii. Z czasem poznaje prawdę na temat siedmiu obrączek skrywających mroczną klątwę, która przez pokolenia niszczyła życie kolejnych kobiet.

W miarę jak Sonya odkrywa sekrety przeszłości, zaczyna rozumieć, że tylko ona może przerwać krąg cierpienia. Pomaga jej Trey, mężczyzna, który z czasem stanie się dla niej kimś więcej niż tylko sprzymierzeńcem.

Nora Roberts łączy w Siedmiu obrączkach romans, tajemnicę i elementy nadprzyrodzone w hipnotyzującą opowieść o miłości silniejszej niż czas.

Tom: III
Seria: Zaginione narzeczone 
Premiera: 22.04.2026
Ilość stron: 656



Moja opinia:

[Reklama] Świat Książki 

    Klątwa. Nawiedzony dom. Paranormalne rzeczy. I to spod pióra Nory Roberts. Przyznaję się bez bicia, że nie czytałam dwóch pierwszych tomów i miałam duże wątpliwości czy uda mi się wsiąknąć w pełni w tę historię.
   A więc tak. Czytanie chronologiczne jest jak najbardziej pożądane, dlatego że występują w tekście wzmianki o tym co już było. Jak chociażby to, jak się poznali. Ale bez tego także można się pokusić o lekturę. Ja dałam rady. 
   Wydarzenia paranormalne. Powiem tak - było upiorne. Zawirowania z Dobbs zdecydowanie dostarczały dreszczyku emocji. Niepewności o to, czy którymś razem w końcu osiągnie swój cel. Było mrocznie. Cała otoczka tychże wydarzeń taka właśnie było. Elementy zaskoczenia jak najbardziej na tak.
   A reszta duszków i nasi główni bohaterowie? Świetni. Doskonale poprowadzeni. Dodawali otuchy. Trzymali wszystko w pionie, żeby się nie rozsypało w drobny mak. Z uwagą śledziłam poczynania Sonyi. Jej kolejne kroki w odkryciu prawdy.
   Zachęcam do czytania. Mimo iż książka jest pokaźnych rozmiarów, to nie odczuwa się dłużenia czytania. Wręcz przeciwnie. Naprawdę warta uwagi powieść. 

Polecam 

▪️▪️▪️
#światksiążki #siedemobrączek #zaginionenarzeczone #bookseries #paranormal 



Beach read. Wakacyjny romans - Emily Henry

[reklama] Świat Książki 



Opis wydawcy:

Ona pisze o miłości – on w nią nie wierzy.

Życie postanowiło dopisać im wspólne zakończenie.

January Andrews ma wszystko pod kontrolą — a przynajmniej tak jej się wydaje. Jest autorką bestsellerowych romansów, które zawsze kończą się happy endem. Ale kiedy jej ojciec umiera, zostawiając po sobie dom nad jeziorem i sekrety, których January nie potrafi zrozumieć, cały jej świat zaczyna się chwiać w posadach.

W domu, który miał być ucieczką, January odkrywa, że jej sąsiadem jest Gus Everett — kolega po piórze, a przy tym cyniczny realista i jej dawny rywal z czasu studiów.

On nie wierzy w miłość, ona nie wierzy w przypadki.

Pewnego wieczoru, po kilku kieliszkach wina zawierają nietypową umowę i postanawiają w trakcje tych wakacji zamienić się gatunkami, w których tworzą. January spróbuje napisać poważną, melancholijną powieść o ludzkich słabościach, a Gus — lekki, romantyczny bestseller o szczęśliwym zakończeniu.

Wspólne wieczory, plaża, rozmowy i powolne poznawanie siebie sprawiają, że granice między fikcją a rzeczywistością zaczynają się rozmywać.

Każde z nich pisze książkę, ale do ich życia wdziera się wątek, którego żadne z nich nie planowało.


Premiera: 22.04.2026
Ilość stron: 416 




Moja opinia:

[Reklama] Świat Książki 

   Mawiają, że przeciwności się przyciągają. Coś w tym jest. Ale na ile jest ono silne, by skutkowało wspólną dalekosiężną przyszłością? Tego próbuje się dowiedzieć główna bohaterka powieści. January miała bowiem pełen obraz historii miłosnej koniecznie z happy endem. Zresztą tylko takie pisze w swoich powieściach. Do tego ojciec, którego tajemnice wychodzą po jego śmierci. Gus natomiast zupełnie inaczej. Jego książki są cyniczny realizm. Przez to czego sam doświadczył nie może myśleć inaczej. I jak tu z białego i czarnego stworzyć inny, ciepły kolor? Da się?
     Książka porusza wiele współczesnych problemów. Zmusza także do refleksji nad własnym życiem. A także do uważniejszego patrzenia na otaczających nas ludzi. W tej kwestii autorka bardzo dobrze prowadzi czytelnika przez utkany przez siebie plan.
    Kreacja bohaterów również w punkt. Zarówno January, jak i Gus otrzymali te cechy charakteru, które są potrzebne dla ogółu. Choć nie powiem, były momenty kiedy mnie drażnili i irytowali. Ale jak to każdy z nas, ma w sobie jakąś drzazgę - nie ma ludzi perfekcyjnych w stu procentach.
   Sama historia miłosna natomiast nie do końca do mnie przemówiła. Zabrakło mi dopracowania szczególnie od strony męskiej. Oni mam wrażenie, tak ogólnie to się trochę mijali w swych uczuciach. Nie deklarowali nic sobie nawzajem. Tylko czyny. Ale one nie do końca potrafią oddać uczucia, prawda? Jeśli nie ma słów, to czyny są niepełne pod kątem motywacji. Przez to dość opornie czytało mi się pewne fragmenty. Nie mogłam wejść w tę historię. Dłużyła mi się lektura a szkoda.
   Finalnie? Oceniam powieść na 5 w dziesięciostopniowej skali. Można po nią sięgnąć, bo ma fajny przekaz. Ale czy warto się męczyć, jeśli nie zrobimy hop do tej historii gdzieś do max.połowy książki? Tę decyzję zostawiam wam. Mi niestety nie przypadła w pełni do gustu.


▪️▪️▪️
#emilyhenry #beachreadwakacyjnyromans #światksiążki #book #książka



Złapać oddech - Ewelina Dobosz

[reklama] AMARE 


Opis wydawcy:

Niektóre szczyty zdobywa się siłą mięśni, inne – siłą serca.


Liwia ma wszystko, co powinno dawać poczucie bezpieczeństwa: pracę, w której świetnie sobie radzi, narzeczonego o ugruntowanej pozycji i precyzyjny plan na przyszłość. A jednak coraz wyraźniej widzi, że jej życie nie należy do niej, a każdy kolejny krok wymaga czyjegoś pozwolenia. Kiedy w progu firmy pojawia się Daniel Terlecki, znany himalaista poszukujący wsparcia finansowego dla swojej wyprawy na Everest, Liwia dostrzega szansę na to, by dokończyć swój projekt i podejmuje decyzję, która zaskakuje nawet ją samą. Zgadza się im pomóc. Stawia jednak warunek: chce wziąć udział w ekspedycji. Chce zrobić coś tylko dla siebie. Chce w końcu zacząć oddychać.

Daniel uważa, że to kaprys bogatej sponsorki. Ona jednak widzi w nim człowieka, którego determinacja ma w sobie coś niebezpiecznie pociągającego. Wkrótce rodzi się między nimi napięcie, które trudno zignorować – zwłaszcza wysoko w górach, gdzie każdy gest ma większą wagę, a każde niewypowiedziane słowo brzmi głośniej. Ale Liwia ma narzeczonego. I ma przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć. A Everest nie jest miejscem, w którym można przed czymkolwiek uciec – tu trzeba zmierzyć się także z tym, co nosi się głęboko w sercu. 


Premiera: 13.04.2026
Ilość stron: 338



Moja opinia:

[Reklama] AMARE 

    Pamiętacie "Drogę na szczyt"? Ja owszem. Historia Liwii i Daniela była przejmująca. A jak było teraz, po ponownej lekturze tej powieści? Inna szata graficzna, inny tytuł. A środek? Mam wrażenie, że bardziej dopieszczony.
   Liwia to kobieta, która ma swoją przeszłość. Wydarzenia mrożące krew w żyłach. Na domiar złego tkwi w związku, któremu daleko do ideału. Robert na pierwszy rzut oka jest chodzącą perfekcją. Ale to jej pasja, jaką są góry i wspinaczki, trzymają ją na powierzchni tychże wzburzonych wód, zwanych życiem. Wyprawa na Mount Everest okaże się być wyprawą życia.
  Daniel to znany himalaista. W górach zostawił swoje serce. W przenośni i dosłownie. Wejście na Everest ma być ostatnim z jego listy. 
   Ta powieść jest lepsza za każdym razem jak się ją czyta. Serio. Przekaz jest dogłębny. Z niecierpliwością i ogromnymi emocjami śledziłam przebieg wydarzeń. Na nowo wczułam się w fabułę. Wątki, które żonglowały emocjami. Finał ponownie był szokiem. Takim z najwyższej półki. Przez ten czas powieść na pewno zyskała. Spędziłam z nią przyjemne chwile. Oderwała mnie od rzeczywistości. Zachęcam do czytania.

Polecam 


▪️▪️▪️
#złapaćoddech #ewelinadobosz #droganaszczyt #wydawnictwoamare #book #książka

Tajemnice, które nas niszczą. Sekrety . Tom I - K.N. Haner

[reklama] Wydawnictwo Ale



Opis wydawcy:

Czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Nawet miłość.

Love Hilton wraca do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, ma zostać tylko na chwilę. Osiem lat wcześniej stąd uciekła, zostawiając za sobą bolesne wspomnienia, niedokończone historie i człowieka, którego kiedyś znała lepiej niż samą siebie.

W tym samym czasie do Monroe przyjeżdża właśnie on, Brandon Munro.

Kiedyś był jej najbliższym przyjacielem. Chłopakiem, który potrafił rozbawić ją jednym spojrzeniem. Dziś jest kimś zupełnie innym – mężczyzną naznaczonym przeszłością, gniewem i tajemnicą, której nikt nie zna.

Osiem lat temu Brandon zabił ich wspólnego znajomego.

Love nigdy nie poznała prawdy.

Ich ponowne spotkanie jest jak iskra rzucona na beczkę prochu. Między nimi wciąż tli się coś niebezpiecznego – pożądanie, niewypowiedziane uczucia i sekrety, które nigdy nie zostały pogrzebane.

Love ma jednak narzeczonego…

A Brandon jest ostatnim mężczyzną, przy którym powinna zostać.


Tom: I
Seria: Sekrety 
Premiera: 22.04.2026
Ilość stron: 400



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Ale 

   Przeszłość. To właśnie ona nie pozwala teraźniejszości w pełni rozwinąć skrzydeł. Sekrety. To one są niczym kajdany. Tajemnice bowiem są największą przeszkodą. Niszczą doszczętnie.
   Tak właśnie miała się sytuacja Love i Brandona. Połączyła ich wspólna przeszłość. W tamtym życiu mieli wszystko. Lecz teraz sytuacja ma się całkiem inaczej. Strach i lęk pozostał. Na dokładkę w rzeczywistości dzieje się coś, co za wszelką cenę chce wyciągnąć duchy przeszłości na wierzch. A to świadczy o tym, że trzeba być gotowym na wszystko.
   Historia Love jest ogromnie przejmująca. To, czego doświadczyła dosłownie szokuje. Dogłębnie i boleśnie pokazuje, że los zdecydowanie nie lubi być fair play. Że czasem zsyła na człowieka coś, co jest niczym cios w splot słoneczny. To było straszne. Autorka bardzo dobrze ziarenko po ziarenku zdradzała prawdę, której pełen obraz był niczym nokaut. Sukcesywnie podsycała moją ciekawość. 
   Brandon to człowiek, który swoje już przeszedł. Jego bagaż doświadczeń jest ogromny. Współczułam mu z całego serca tego co go spotkało. I co spotyka teraz. Totalna niesprawiedliwość.
   To zdecydowanie mocna i wyrazista powieść. Na dodatek pierwszy tom serii. Serii, która zapowiada się bardzo mrożąco krew w żyłach. Serio. Dawno nie czytałam niczego od autorki, jakoś nie było mi po drodze (zupełnie nie wiem jak to się stało) ale widzę ogromny progres pisarski. Zostałam ogromnie i pozytywnie, przede wszystkim, zaskoczona. Ta książka, w takim klimacie, mam wrażenie że jest najlepszą ze wszystkich dotąd przeze mnie przeczytanych. Nie mogę się doczekać kontynuacji. Zacieram rączki. A was zachęcam do czytania. Zdecydowanie warto.

Polecam 



▪️▪️▪️
#wydawnictwoale #knhaner #tajemnicektórenasniszczą #book #książka 




Córka Róży. Tom II - Anna Wojtkowska-Witala

[reklama] LUCKY 


Opis wydawcy:

Miłość, która zaskakuje. Przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć.  

Róża Sznajder rodzi córkę w zgorzeleckim szpitalu. Tożsamość ojca pozostaje tajemnicą.
Dwudziestoletnia Maria Sznajder po śmierci matki przyjeżdża z Niemiec do Polski, by poznać ojca. Na dworcu we Wrocławiu spotyka Kacpra – lekarza, który po studiach porzucił medycynę, by zostać ratownikiem górskim. Choć Maria odnosi się do niego z rezerwą, Kacper zaprasza ją do schroniska Rysianka w Beskidzie Żywieckim, które dzierżawi z ojcem.

W ostatniej chwili Maria rezygnuje z odwiedzin u ojca i decyduje się przyjąć propozycję Kacpra. Tymczasem do Polski przyjeżdża Gisele – babka Marii, zaniepokojona losem wnuczki.

Czy Maria nawiąże kontakt z ojcem?
Czy znajomość z Kacprem przerodzi się w coś więcej?
I czy ostatnie rodzinne tajemnice w końcu ujrzą światło dzienne?



Tom: II
Seria: -
Premiera: 04.11.2025
Ilość stron: 400


Moja opinia:

[Reklama] LUCKY 

   Beskid Żywiecki. Piękne tereny. Uwielbiam je. I to właśnie tutaj trafiłam razem z bohaterami powieści. Ale to już nie Teresa i Katarzyna wiodą prym. Tym razem główną rolę otrzymała córka Róży - Maria. Dziewczyna, która za wszelką cenę pragnie odnaleźć ojca. A tym samym odkryć wielką tajemnicę swojej matki. Ale czy uda się jej go poznać? Jak zareaguje jego rodzina? A co czeka na główną zainteresowaną?
    Pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu. Fakt, miałam małe zastrzeżenia co do samej historii miłosnej. Ale mimo wszystko przeczytałam dalsze losy ludzi, których ścieżki kolejny raz się spotkają. 
   Autorka wyśmienicie kolejny raz połączyła przeszłość z teraźniejszością. Oddała wszystkie emocje. Emocje, które naprawdę miały moc. Wagę i wydźwięk. Trafiały wprost do mego serca. 
   Sama Maria natomiast zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Mając na uwadze charakter jej matki oraz babki nie byłam pewna, co z tego wyniknie. A jednak nie mam zastrzeżeń. Tym razem także do samej historii miłosnej, która w moim odczuciu została opisana w punkt. 
   Autorka pokazała dobitnie jak bardzo zaskakujący i czasami niesprawiedliwy bywa los. Fakt, że nie mamy wpływu na to co na nas czeka. A rozliczenia z przeszłością bywają bolesne ale mogą się również okazać zbawienne. Garnkiem złota na końcu tęczy, po którego poszukiwania naprawdę warto się natrudzić. Zachęcam do czytania. Najlepiej z zachowaniem chronologii, aczkolwiek moim zdaniem nie jest to konieczne. 

Polecam 




▪️▪️▪️
#annawojtkowskawitala #córkaróży #wydawnictwolucky #książka #book


Apaszka w kwiaty jabłoni. Tom I - Anna Wojtkowska-Witala

[reklama] LUCKY 



Opis wydawcy:

Teresa nie miała do tej pory szczęścia. Jest samotna, mieszka w powoli popadającym w ruinę domku, żyje nader skromnie. Mimo to potrafi cieszyć się szczęściem innych i małymi rzeczami. Szokiem dla niej, podobnie jak dla jej siostry, jest nagły wyjazd ich matki, która zachowuje się tak, jakby chciała zerwać kontakt z dawnym życiem i… z córkami. Dlaczego to zrobiła? Wkrótce siostry odkrywają, że z pozoru banalna przeszłość ich rodziny kryje wiele tajemnic. W wirze wydarzeń Teresa z początku nawet nie zauważa, że w jej życiu pojawił się pewien zabójczo przystojny i szalenie nią zainteresowany mężczyzna…



Tom: I
Seria: - 
Premiera: 22.04.2024
Ilość stron: 400


Moja opinia:


[Reklama] LUCKY 

    Tajemnice i sekrety. To one pobudzają wyobraźnię. Korcą i jęcą nie dając spokoju. Tak właśnie stało się w przypadku siostr. Terasa Marek i Katarzyna Pałubiak. To one za wszelką cenę chcą odkryć prawdę. Dowiedzieć się od matki, dlaczego wyjechała. Dlaczego ich opuściła. W poszukiwaniach pomagają im mąż starszej z sióstr oraz pewien przystojny mężczyzna dość silnie związany z małżeństwem. Ale Teresa zdaje się nie zauważać Bruna...
   Autorka bardzo ładnie połączyła wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością. Wszystko zostało tak uplecione, że żaden wiatr nie rozluźni tego ciasno związanego warkocza. Bardzo przyjemnie się czyta. Naprawdę mamy sporo ciekawostek z życia rodziny. Niczym kolejne stopnie, po których trzeba się wspinać by dojść na szczyt. 
   Historia spisana na kartkach powieści niesie różne emocje. Skala jest zmienna. Mamy bowiem radość, szczęście i euforię tuż obok smutku, żalu, łez. Dosłownie pełna paleta. Rodzina Marek nie miała łatwej przeszłości. To co ich spotkało to ogromna niesprawiedliwość. A tuż obok mamy także miłość. Miłość młodszej córki Teresy i Bruna. A tu już tak pewnie nie było. Nie odczułam tego, że są sobą wzajemnie zainteresowani na tyle, aby mogło coś z tej znajomości konkretnego wyjść. Trochę za mało dla mnie tego rozwoju uczucia. Między A a Z jest po prostu spora przepaść. Równa droga z lekkimi nierównościami. 
   Książkę finalnie oceniał na mocna 7 w dziesięciostopniowej skali. Ale po zakończeniu tej części zacieram rączki w oczekiwaniu na to, co wydarzy się w drugim tomie. Taki element zaskoczenia na koniec dość mocno wybił moją ciekawość. Dlatego od razu zabieram się do czytania.

Polecam 




▪️▪️▪️
#annawojtkowskawitala #apaszkawkwiatyjabłoni #wydawnictwolucky #book #książka