[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne
Opis wydawcy:
Ona ruszyła naprzód. On nigdy o niej nie zapomniał.
Drugi tom historii, w której namiętność zostawiła pustkę… Bo błędy mają swoją cenę.
Lea:
Ukończyłam studia, otworzyłam własny gabinet, osiągnęłam wszystko, co zaplanowałam. A jednak nie potrafiłam być szczęśliwa. Po Zanderze została pustka, której nic nie potrafiło wypełnić. Przez chwilę próbowałam żyć jak on – szybkie relacje, pozorna kontrola, iluzja spełnienia. Niestety, kiedy znikała przyjemność, wracała samotność. I świadomość, że on był jedynym, którego naprawdę chciałam.
Zander:
Straciłem ją na własne życzenie. Czy powinienem o nią walczyć? Z pewnością. Ale zasługiwała na więcej – na życie z kimś, kto nie nosi ciężaru definiującego go na zawsze. Tęskniłem za nią każdego dnia, trzymając dystans… Choć zdarzały się wieczory, gdy siedziałem w aucie pod jej blokiem i po prostu patrzyłem.
I
ch ścieżki się rozeszły, lecz przeszłość nie da o sobie tak łatwo zapomnieć.
Bo prawdziwa miłość… zawsze znajdzie drogę powrotną.
Prawda?
Tom: II
Seria: Dylogia Everything
Premiera: 21.05.2026
Ilość stron: 420
Moja opinia:
[Reklama] Wydawnictwo Kreatywne
Pamiętacie jakże burzliwą historię małej Rhodes i Zandera? Oczekiwanie na kontynuację było dla mnie istną karą. Serio. Nie mogłam się doczekać aż dorwę tę książkę. Czy było warto czekać?
Oczywiście, że tak! Wszystkie emocje wróciły niczym bumerang. Niczym rozszalałe tornado czekające na tę jedną chwilę, która zmiecie wszystko co tylko stanie mu na drodze.
Cudownie było móc ponownie trafić do świata ulubionej pary bohaterów. Serio! Nawet te wszystkie bomby, jakimi rzucali w międzyczasie, powodowały, że nie mogłam oderwać się od czytanego tekstu. Tekstu dopracowanego. Dopieszczonego w każdym calu. Zander bowiem nie miał łatwego zadania. Musiał zmierzyć się nie tylko z bólem ukochanej, lecz także swojej przeszłości. A to bolało przy samym czytaniu.
Autorka naprawdę doskonale oddała te wszystkie drobnostki, tworząc powieść nie odkładalną. Jest tak genialna, że nie chciałam kończyć lektury. Żałuję tylko jednego - że zerknęłam na wyklejkę. Zrobiłam sobie sama spojler. UPS 🤭 Ale i tak warto było. Bezapelacyjnie.
Zachęcam do czytania - koniecznie z zachowaniem chronologii. Bez tego ani rusz.
Polecam
▪️▪️▪️
#hopesward #everythingilost #wydawnictwokreatywne #bookseries #książka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz