Złapać oddech - Ewelina Dobosz

[reklama] AMARE 


Opis wydawcy:

Niektóre szczyty zdobywa się siłą mięśni, inne – siłą serca.


Liwia ma wszystko, co powinno dawać poczucie bezpieczeństwa: pracę, w której świetnie sobie radzi, narzeczonego o ugruntowanej pozycji i precyzyjny plan na przyszłość. A jednak coraz wyraźniej widzi, że jej życie nie należy do niej, a każdy kolejny krok wymaga czyjegoś pozwolenia. Kiedy w progu firmy pojawia się Daniel Terlecki, znany himalaista poszukujący wsparcia finansowego dla swojej wyprawy na Everest, Liwia dostrzega szansę na to, by dokończyć swój projekt i podejmuje decyzję, która zaskakuje nawet ją samą. Zgadza się im pomóc. Stawia jednak warunek: chce wziąć udział w ekspedycji. Chce zrobić coś tylko dla siebie. Chce w końcu zacząć oddychać.

Daniel uważa, że to kaprys bogatej sponsorki. Ona jednak widzi w nim człowieka, którego determinacja ma w sobie coś niebezpiecznie pociągającego. Wkrótce rodzi się między nimi napięcie, które trudno zignorować – zwłaszcza wysoko w górach, gdzie każdy gest ma większą wagę, a każde niewypowiedziane słowo brzmi głośniej. Ale Liwia ma narzeczonego. I ma przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć. A Everest nie jest miejscem, w którym można przed czymkolwiek uciec – tu trzeba zmierzyć się także z tym, co nosi się głęboko w sercu. 


Premiera: 13.04.2026
Ilość stron: 338



Moja opinia:

[Reklama] AMARE 

    Pamiętacie "Drogę na szczyt"? Ja owszem. Historia Liwii i Daniela była przejmująca. A jak było teraz, po ponownej lekturze tej powieści? Inna szata graficzna, inny tytuł. A środek? Mam wrażenie, że bardziej dopieszczony.
   Liwia to kobieta, która ma swoją przeszłość. Wydarzenia mrożące krew w żyłach. Na domiar złego tkwi w związku, któremu daleko do ideału. Robert na pierwszy rzut oka jest chodzącą perfekcją. Ale to jej pasja, jaką są góry i wspinaczki, trzymają ją na powierzchni tychże wzburzonych wód, zwanych życiem. Wyprawa na Mount Everest okaże się być wyprawą życia.
  Daniel to znany himalaista. W górach zostawił swoje serce. W przenośni i dosłownie. Wejście na Everest ma być ostatnim z jego listy. 
   Ta powieść jest lepsza za każdym razem jak się ją czyta. Serio. Przekaz jest dogłębny. Z niecierpliwością i ogromnymi emocjami śledziłam przebieg wydarzeń. Na nowo wczułam się w fabułę. Wątki, które żonglowały emocjami. Finał ponownie był szokiem. Takim z najwyższej półki. Przez ten czas powieść na pewno zyskała. Spędziłam z nią przyjemne chwile. Oderwała mnie od rzeczywistości. Zachęcam do czytania.

Polecam 


▪️▪️▪️
#złapaćoddech #ewelinadobosz #droganaszczyt #wydawnictwoamare #book #książka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz