Beach read. Wakacyjny romans - Emily Henry

[reklama] Świat Książki 



Opis wydawcy:

Ona pisze o miłości – on w nią nie wierzy.

Życie postanowiło dopisać im wspólne zakończenie.

January Andrews ma wszystko pod kontrolą — a przynajmniej tak jej się wydaje. Jest autorką bestsellerowych romansów, które zawsze kończą się happy endem. Ale kiedy jej ojciec umiera, zostawiając po sobie dom nad jeziorem i sekrety, których January nie potrafi zrozumieć, cały jej świat zaczyna się chwiać w posadach.

W domu, który miał być ucieczką, January odkrywa, że jej sąsiadem jest Gus Everett — kolega po piórze, a przy tym cyniczny realista i jej dawny rywal z czasu studiów.

On nie wierzy w miłość, ona nie wierzy w przypadki.

Pewnego wieczoru, po kilku kieliszkach wina zawierają nietypową umowę i postanawiają w trakcje tych wakacji zamienić się gatunkami, w których tworzą. January spróbuje napisać poważną, melancholijną powieść o ludzkich słabościach, a Gus — lekki, romantyczny bestseller o szczęśliwym zakończeniu.

Wspólne wieczory, plaża, rozmowy i powolne poznawanie siebie sprawiają, że granice między fikcją a rzeczywistością zaczynają się rozmywać.

Każde z nich pisze książkę, ale do ich życia wdziera się wątek, którego żadne z nich nie planowało.


Premiera: 22.04.2026
Ilość stron: 416 




Moja opinia:

[Reklama] Świat Książki 

   Mawiają, że przeciwności się przyciągają. Coś w tym jest. Ale na ile jest ono silne, by skutkowało wspólną dalekosiężną przyszłością? Tego próbuje się dowiedzieć główna bohaterka powieści. January miała bowiem pełen obraz historii miłosnej koniecznie z happy endem. Zresztą tylko takie pisze w swoich powieściach. Do tego ojciec, którego tajemnice wychodzą po jego śmierci. Gus natomiast zupełnie inaczej. Jego książki są cyniczny realizm. Przez to czego sam doświadczył nie może myśleć inaczej. I jak tu z białego i czarnego stworzyć inny, ciepły kolor? Da się?
     Książka porusza wiele współczesnych problemów. Zmusza także do refleksji nad własnym życiem. A także do uważniejszego patrzenia na otaczających nas ludzi. W tej kwestii autorka bardzo dobrze prowadzi czytelnika przez utkany przez siebie plan.
    Kreacja bohaterów również w punkt. Zarówno January, jak i Gus otrzymali te cechy charakteru, które są potrzebne dla ogółu. Choć nie powiem, były momenty kiedy mnie drażnili i irytowali. Ale jak to każdy z nas, ma w sobie jakąś drzazgę - nie ma ludzi perfekcyjnych w stu procentach.
   Sama historia miłosna natomiast nie do końca do mnie przemówiła. Zabrakło mi dopracowania szczególnie od strony męskiej. Oni mam wrażenie, tak ogólnie to się trochę mijali w swych uczuciach. Nie deklarowali nic sobie nawzajem. Tylko czyny. Ale one nie do końca potrafią oddać uczucia, prawda? Jeśli nie ma słów, to czyny są niepełne pod kątem motywacji. Przez to dość opornie czytało mi się pewne fragmenty. Nie mogłam wejść w tę historię. Dłużyła mi się lektura a szkoda.
   Finalnie? Oceniam powieść na 5 w dziesięciostopniowej skali. Można po nią sięgnąć, bo ma fajny przekaz. Ale czy warto się męczyć, jeśli nie zrobimy hop do tej historii gdzieś do max.połowy książki? Tę decyzję zostawiam wam. Mi niestety nie przypadła w pełni do gustu.


▪️▪️▪️
#emilyhenry #beachreadwakacyjnyromans #światksiążki #book #książka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz