"Jej wysokość P." Joanne Macgregor



Opis:


Zabawna i romantyczna historia, która poruszy serce każdego, kto kiedykolwiek czuł się inny.

Siedemnastoletnia Peyton jest naprawdę wysoką nastolatką. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, co uniemożliwia jej skuteczne wtopienie się w tłum i sprawia, że jest ciągle obiektem docinek i kpin. Codzienne życie utrudnia też wielki rodzinny sekret, który pogrzebał jej szanse na normalne dorastanie.
Zdeterminowana, aby zmienić swoje życie, decyduje się na przyjęcie zakładu. Jeżeli pójdzie na trzy randki i bal maturalny z kimś wyższym od siebie, wygra 800$, dzięki którym wyrwie się ze swojego koszmaru. Problem jej dość spory, bo na liście kandydatów znajduje się tylko pięć nazwisk, a chłopak, który wpadł jej w oko, umawia się z dziewczyną dużo niższą od Peyton...




 
Autor: Joanne MacGregor
Liczba stron: 440
Data premiery: 15-03-2018
Wydawca: Kobiece


Moja opinia:

Kochani 4 razy podchodziłąm do napisania tej recenzji. Ciagle cos dodawałam, odejmowałam. Po raz pierwszy nie wiedziałam, z której strony ugryźć temat. Ale jest.

Joanne Macgregor ukazuje nam na kartach powiesci nieidelana Payton w nieidealnym świecie. Co czyni ją outsiderką? Jej wzrost. Ma ponad 180 cm i rozmiar buta ponad 41.  Jest śliczną, urocza, zabawna. Ale i tak wszyscy zwracaja uwage na powierzchowność a nie na to co sie kryje w jej umysle czy sercu. Nie ma mozliowsci podkreslac swoich kobiecych atrybutów bo po pierwsze brak możliwosci kupienia odpowiedniego obuwia a po drugie zakres odzieżowy jest tak skąpy, że musi siegać do działów męskich. I to u progu dorosłości? Przeciez te wszystkie kompleksy, które złapie w okresie dorastania bedą rzutowały na cała jej przyszłość. Wszystkiemu winien jest ten jej wzrost. Ona sama nie jest w stanie tego zaakceptować to jak maja to zrobic inni?
Wokoło siebie widzi pary ludzi. Jedni dostosowani do siebie wzrostowo inny wrecz przeciwnie. Miedzy niektóymi jest dobre kilkanaście centymetrów różnicy. I to jej sie własnie nie podoba. Dlatego wymysliła Prawo Wysokich Dziewczyn. Co ono oznacza?

"Osobom ponizej metra osiemdziesieciu wzrostu zabrania się randkowania 
z osobami ponizej metra siedemdziesieciu pieciu."

Właśnie z tego powodu Payton podejmuje sie wziecia udziału w zakładzie. Aby uwierzyła w siebie, przekonała sie ze olbrzymki (jak mawia o sobie) też moga być szczesliwe, byc kochane.
Jay - to on stanie na jej drodze. Z racji swojego koszykarskiego wzrostu jest idealnym partnerem. Ale... No właśnie.  Zawsze jest jakieś ale. Okazuje się, ze nie ma ludzi idealnych. Na pozór wyjatkowy Jay też ma kompleksy, spotykaja go przykrosci ale potrafi stanac na swoim i ma odwage dosiegac marzeń. A Payton? Musi sobie radzić sama. Rodzice po rozwodzie. ojciec tylko dosyła gotówke, a matka? Matka ma swój swiat - kompulsacyjne zbieranie. W ten sposób radzi sobie ze stratą, ma depresję, ale tym samym zaniedbuje córke. nie widzi jej problemów. Ba, nawet nie stara sie ich dostrzec.

"Nauczyłam sie jak ukrywać różne rzeczy i jak nie dopuszczać, zeby inni poznali prawdę. 
I miałam  dużą wprawę w maskowaniu tego, co czuję, w ukrywaniu prawdziwego "ja"."

Payton doskwiera samotnosć. Jej jedyną podporą jest Chloe - przyjaciółka. To ona broni jej przed streczycielami. To ona nakłania ją i tłumaczy by w końcu uwierzyła w siebie. Wyszła z tej skorupy, podniosła głowę i dumnym krokiem po raz pierwszy przeszła szkolnym korytarzem. To jest taki jej anioł stróż.
Sprawa z Jaysonem rusza z kopyta. Tylko kiedy kończy się gra a zaczyna prawdziwe uczucie?

Autorka  porusza w swojej ksiażce bardzo ważne kwestie: depresja, orientacja seksualna, zbieractwo oraz brak poczucia akceptacji i miłości. To mocne tematy, które zostały opisane na pozór lekkim tonem. Nakreslane są aby uswiadomić czytelnikom, uwrażliwić ich na to, że musimy pomagać innym. Sami z siebie, na podstawie obserwacji. A akceptacja? To było, jest i bedzie zawsze wyzwaniem. Najgorsza jest nagonka na osobę nie odpowiadajaca naszym wyobrażeniom.  Życie to nie scena, na której aktor ma wyćwiczone teksty i zna swoja rolę. Jesteś dreczycielem? Nie odpowiada Ci cos u drugiej osoby? Pamietaj, ze nie wiadomo czy w przyszłosci sam nie staniesz sie ofiarą.



"Normalność była miła. Normalnosć była nijaka. Normalnosć była cholernie nudna. 
To nasze różnice, nasze odcienie szaleństwa sprawiały, że każde z nas było wyjatkowe, niepowtarzalne i fascynujace."


Polecam każemu przeczytać tą pozycje i dokonać refleksji nad własnym życiem.

Pamiętajmy: każdy ma prawo do szczescia, szacunku i miłosci.
Dla mnie 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz