Opis wydawcy:
Rozbij lustro. Rozprosz iluzję. Odzyskaj swoje serce.
Dawno, dawno temu dziewczyna o imieniu Sophie wyruszyła do lasu w towarzystwie łowczego. Jej wargi miały kolor dojrzałych wiśni, skóra była miękka jak świeżo spadły śnieg, a włosy czarne niczym bezgwiezdna noc. Kiedy zatrzymali się na odpoczynek, łowczy wyciągnął nóż… i odebrał jej serce.
Nie powinno to dziwić. Od dawna krążyły plotki i szepty: że jest zbyt dobra i naiwna, by rządzić, że jako przyszła królowa okaże się porażką. A Sophie w to wierzyła. Wierzyła we wszystko, co o sobie słyszała – w zatrute słowa, którymi próbowano ją przekonać, że dziewczęta takie jak ona nie powinny być zbyt silne.
Z pomocą siedmiu tajemniczych nieznajomych Sophie udaje się przetrwać. A gdy odkrywa, że zazdrosna królowa może nie ponosić winy, musi znaleźć w sobie odwagę, by stawić czoła jeszcze groźniejszemu wrogowi. I przekonuje się, że nawet najciemniejsza magia nie zdoła zgasić ognia płonącego w ludzkim sercu i że dobroć bywa najpotężniejszą siłą.
Premiera: 21.07.2026
Ilość stron: 400
Moja opinia:
[Reklama] Wydawnictwo Zysk i S-ka
Retelling. Uwielbiam. Po każdy kolejny sięgam z ogromną ciekawością i niecierpliwością by zanurzyć się w wykreowanej historii.
Tym razem zagraniczna autorka i "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków". Sophie faktycznie królewną była. Jej sytuacja była zdecydowanie taka sama jak w oryginale. Zła macocha na posterunku. Krasnoludki to mężczyźni: cieśla Joots, myśliwy Jeremias, krawiec Schatzi, zielarz Julius, rolnik Josef, kowal Jakob i zegarmistrz Johann. Mamy też Tupfena i Webera - ale musicie sami odkryć kim byli. Zło w najczystszej postaci, czyli król Wron, Corvus. Mamy także księcia Haakona - jakże mogłoby go zabraknąć w tej historii. A także Willa, który ma zdecydowanie większą rolę, niż początkowo sądziłam.
Sami widzicie, że podobieństw jest wiele ale różnic jeszcze więcej. I to właśnie te różnice podkręciły tę historię. Historię pełną przygód. Pełną magii, sekretów oraz walki dobra ze złem.
W powieści nie ma nudy. Plan wydarzeń jest gęsto naszpikowany przygodami. Tymi bardziej i mniej realnymi. Emocje zmieniają się niczym w kalejdoskopie. Scen romantycznych nie ma - jest to w pełni bezpieczna pozycja dla młodszych czytelników. Ale sama brutalność i dosadność opisów tychże scen - już niekoniecznie. Za dodatkowy plus jest także twarda okładka oraz barwione brzegi.
Ale...
Ale niestety czytanie mi się okropnie dłużyło. Robiłam kilka przerw, co niestety w niczym nie pomogło. Naprawdę nie wiem w czym tkwi problem. Po prostu nie miała tego czegoś. Nie porwała mnie a szkoda, bo lektura jest poprawna i ma wszystko na swoim miejscu. Po prostu nie trafia w mój gust, nad czym mocno ubolewam. Mimo wszystko zachęcam do wyrobienia sobie własnego zdania i dania szansy tej powieści.
▪️▪️▪️
#zatruta #jenniferdonnelly #zyskiska #retelling #book czytam zaczytana ksiazkoholik igbooks igers ksiazkoholik booklife bookpost bookphoto book
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz