Szczęścia chodzą parami - Marta Nowik

[reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 




Opis wydawcy:

Czy ekspertka od złamanych serc może bać się miłości? Tosia prowadzi Kącik Złamanych Serc w urokliwej Zielonej Lipce. Wysłuchuje zwierzeń, ociera łzy, pomaga podnieść się po rozstaniach. Jest specjalistką od cudzych emocji i mistrzynią złotych rad. Mało kto wie, że za jej spokojnym profesjonalizmem ukrywa się bolesne rozczarowanie. Kiedy w miasteczku powstaje konkurencyjne Biuro Samotnych Serc, poukładany świat Tosi zaczyna się chwiać. A potem w jej życiu pojawia się Maksymilian... W tle tej historii splatają się losy mieszkańców Zielonej Lipki: małżeństwa z wieloletnim stażem, kobiety lękającej się samotności, mężczyzny próbującego naprawić błędy młodości. Szczęścia chodzą parami to ciepła, pełna humoru opowieść o drugich szansach i o tym, że prawdziwe szczęście zaczyna się wtedy, gdy przestajemy przed nim uciekać. Wydanie z dużą, czytelną czcionką.


Premiera: 03.07.2026
Ilość stron: 324




Moja opinia:

[Reklama] Wydawnictwo Szara Godzina 

   Mawiają, że nieszczęścia chodzą parami. A jakby to szczęścia szły w parach? Czyż nie byłoby lepiej? Czyż to nie podkówka a uśmiech czyni życie lepszym?
   Główna bohaterka, Antonina Zawadzka, ma bolesną przeszłość. I dzięki niej powstał Kącik Złamanych Serc w urokliwej Zielonej Lipce. Kobieta radzi sobie jak może i bardzo dobrze, póki co, wszystko prosperuje. Problem w tym, że nowo przybyły do małej miejscowości Piotr Wysocki, emerytowany strażak, na tej samej ulicy otworzył Biuro Samotnych Serc. Do tego ex narzeczony. To wszystko zdaje się Tosię przerażać. Ale promykiem słońca zdaje się być on, Maksymilian Talecki...
   Autorka umiejętnie lawiruje między problemami życiowymi wszystkich bohaterów - nie tylko tych już wymienionych, bo znajdziemy tutaj dużo więcej osób. Każda z nich otrzymała swój czas i swoje miejsce w tej powieści. Powieści pełnej ciepła, romantyczności ale także jakże życiowych rozterek, poczucia niesprawiedliwości, żalu, smutku i kłód rzucanych pod nogi. Tu znajdziemy wszystko to, co czyni lekturę rzeczywistą. Wpisaną w otaczającą nas realność. 
   Ta powieść niesie ze sobą działanie terapeutyczne. Nic bowiem nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko w naszym życiu ma swój powód. Fakt, chciałoby się otrzymywać od losu same szczęśliwe chwile ale to z drugiej szali są także potrzebne - mimo iż bolesne. Ale najważniejsze to wyciągnąć z nich morał dla siebie samych. 
   Bierzcie i czytajcie. Spędzicie z tą historią niezwykle fascynujący czas. Przekonajcie się sami co czeka na Tosię, jaką przeszłość skrywa Piotr, czy Maksymilian będzie tym jedynym - i jak zakończy się ta książka. Emocje gwarantowane. 

Polecam 


▪️▪️▪️
#martanowik #szczęściachodząparami #wydawnictwoszaragodzina #powieśćobyczajowa #goodbook 



Na papierze - Greta Eden

[reklama] Greta Eden 




Opis wydawcy:

Janka nie jest tylko zdolnym office managerem – ogarnia wszystko, co tylko może się posypać w wydawnictwie. Kiedy trzeba, jest psychologiem dla zestresowanych redaktorów, pogromczynią deadline’ów i budżetową cudotwórczynią. Do tej pory Artur Nowakowski, były już prezes, doceniał jej wysiłki i… nie wtrącał się w to, jak Janka rządzi zza kulis.
Ale potem przyszedł Jakub Nowakowski. Starszy brat. Nowy prezes. Człowiek od planów, struktur i bezdusznych cięć budżetowych. Człowiek, który dzień po dniu odbiera Jance wszystko, co trzymało to wydawnictwo w ryzach. Jakby tego było mało, właśnie jego decyzja sprawia, że jej wielkie, sekretne marzenie – wydanie własnej książki – nagle staje pod znakiem zapytania.
Na szczęście nadchodzi wyczekiwany urlop i wyjazd do Londynu na ślub siostry. Idealna okazja, żeby się zresetować! Plan jest prosty: przylecieć, świetnie wyglądać i udawać, że jej życie jest w pełni pod kontrolą. Tylko że los jak zwykle ma inny pomysł. Zamiast Artura, który miał Jance towarzyszyć, na lotnisku pojawia się Jakub. I to w roli rycerza na białym koniu – a raczej ratunku przed jej natarczywym eks.
I tak zaczyna się gra w udawanie. Miłosny teatrzyk, w którym Janka i Jakub mają do odegrania główne role. Problem w tym, że chemia między nimi jest bardziej wybuchowa niż londyński pokaz sztucznych ogni, a udawanie może szybko przerodzić się w coś… znacznie trudniejszego do wyjaśnienia.
Czy Janka przetrwa ten szalony tydzień, nie tracąc przy tym ani pracy, ani głowy? A może to, co miało być tylko chwilową grą, stanie się czymś więcej?


Wydawnictwo: Projekt B
Premiera: 13.06.2026
Ilość stron: 420



Moja opinia:


[Reklama] Greta Eden 

   Romans biurowy? Biorę zawsze w ciemno! A jak jeszcze jest to komedia romantyczna - nawet się nie zastanawiam. Taki duet jeszcze mnie nigdy nie zawiódł. A jak było tym razem?
   Powiem już na wstępie nie trzymając was w niepewności - GENIALNA. Ta książka jest wręcz fenomenalna. Zachwyca od pierwszego zdania aż do ostatniej postawionej kropki. Na serio. To było naprawdę niesamowite doznanie. I nie żałuję ani jednej sekundy, którą przeznaczyłam na czytanie.
    Autorka ma świetny styl. Lekki niczym mgiełka. Tak naturalną stworzyła historię miłosną, jakby się wydarzyło w rzeczywistości. Niespieszną, płynącą swoim rytmem, niewymuszoną. Perfekcyjną wręcz. 
   Główna para bohaterów to majstersztyk. Nowy prezes chciał ustawić wszystko pod siebie - i prawie mu się to udało. Prawie, bo Janka zdawała się być poza tym wszystkim. Miała swoje granice i swoje zdanie, którego solidnie broniła. A że przy okazji wychodziły różne sytuacje? Proszę o więcej, hihi. Oj, dziać się działo. Nie powiem. Nudy nie było. A wręcz przeciwnie los wylosował zdecydowanie psotną kartkę w stosunku do tej dwójki. Zacierałam ręce w oczekiwaniu na kolejne wątki. Kolejne wydarzenia, od których nie byłam w stanie się oderwać.
    A po zakończonej lekturze czułam się jak narkoman na głodzie. Sto procent prawdy. Takie książki powinny być tomami. Jedną wielką niekończącą się historią. Może wtedy mój niedosyt zostałby w jakiś sposób zniwelowany. Aczkolwiek i tak śmiem wątpić. 
   Cudowna, lekka, humorystyczna, pikantna historia na wakacje. Z nutą powagi, co by tego kwasku od życia nie zabrakło. W odpowiednich proporcjach. Nic dodać, nic ująć. 
   Chcę więcej takich historii! To mój pewniak. Dlatego nie może być inaczej - ta książka otrzymuje ode mnie 10/10. A nawet i więcej. Ponad skalę. Czytajcie - nie będziecie żałować. W mój gust wpisała się idealnie - mam nadzieję, że u was będzie tak samo.

Polecam 

▪️▪️▪️
#gretaeden #napapierze #romansbiurowy #komediaromantyczna #goodbook