[reklama] Wydawnictwo Gorzka Czekolada
Opis wydawcy:
Pełen ciepła, humoru i pożądania romans o pewnej architektce wnętrz, która dowie się, jak zbudować od zera swoje życie miłosne – i to bez wizualizacji.
Astrid Parker zawsze daje radę. Odkąd przed rokiem zerwała zaręczyny, w pełni skupiła się na karierze (przyjaciółki twierdzą, że to już obsesja). Gdy Pru Everwood prosi, by stworzyła projekt pensjonatu na potrzeby remontu transmitowanego w popularnym programie wnętrzarskim – "Hotel Marzeń" – Astrid wie, że to odpowiedź na wszystkie jej życiowe problemy. Odciągnie jej uwagę od nieudanego życia uczuciowego, a wiecznie niezadowolona matka wreszcie będzie dumna.
Jordan Everwood, wnuczka Pru i specjalistka od stolarki, zupełnie miesza w jej planach. Kiedy zaczyna torpedować decyzje Astrid i doprowadza do małego sabotażu, twórcy programu postanawiają wykorzystać panujące między bohaterkami napięcie. Ale gdzieś po drodze wzajemna niechęć zamienia się w coś zupełnie innego: Astrid musi zdecydować, czym naprawdę jest dla niej sukces i czego tak naprawdę pragnie – nie tylko w życiu zawodowym…
Tom: II
Seria: Bright Falls
Premiera: 25.09.2024
Ilość stron: 408
Moja opinia:
[Reklama] Wydawnictwo Gorzka Czekolada
Remonty. Szukanie tego, co pasuje do wizualizacji. Tworzenie planów i dążenie do tego, aby zadowolić zleceniodawcę. Szczerze? Lubię to. Szczególnie upodobałam sobie wszelkiego rodzaju programy telewizyjne w tej tematyce.
Takie szukanie złotego środka, odkrywanie tego, co nam się podoba, zdecydowanie jest podobne do seksualności. Nie można być w stu procentach pewnym tego, czy dana płeć jest tą, która nas "kręci", gdy mamy wątpliwości. Ja to rozumiem.
Nie czytałam pierwszego tomu serii ale to zupełnie nie miało wpływu na tę książkę. Motyw przewodni, jakim są remonty to strzał w dziesiątkę. Te wszystkie walki o swoje zdanie. Kompromisy większe i mniejsze. Cały ten stres, kurz i niepewność co do finału remontu - jak żywe. Ten wątek został pociągnięty do maksimum.
Ale niestety co do seksualności bohaterek miałam problem. Totalnie nie wczułam się w tę relację, choć taki motyw w powieściach nie jest mi obcy. Czytałam już kilka powieści o podobnej tematyce ale tutaj nie czułam się dobrze. Może dlatego, że nie do końca przypasowały mi bohaterki.
Tutaj także po raz pierwszy w książkach trafiłam na zaimki. Na przykład onu/jenu było dla mnie zupełną nowością. Nie ukrywam, że odmienianie słów do nich utrudniło mi czytanie. Zamiast skupić się na czytanym tekście mój umysł próbował za wszelką cenę wybić błąd gramatyczny. Zgroza normalne bo przez to okropnie ciężko mi się czytało.
Cóż... książka finalnie nie za specjalnie przypadła mi do gustu. Wymęczyła mnie i doczytałam do końca tylko dlatego, że to była współpraca recenzencka. Bez tego odłożyłabym książkę na bok już na samym początku. Okropnie żałuję, że nie spodobała mi się, bo jak mówiłam, motyw remontu uwielbiam. A czy mogę was zachęcić do czytania? To już zależy od was samych. Jeśli czujecie się dobrze w takiej tematyce, to możecie czytać.
▪️▪️▪️
#ashleyherringblake #astridparkerdajeradę #brightfalls #wydawnictwogorzkaczekolada #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz