Opis wydawcy:
Maggie pracuje w szpitalu i unika mężczyzn. Ojciec zmusił ją do związku z Angusem, swoim najlepszym zawodnikiem, znanym pod przydomkiem Ares. Każdy dzień u jego boku jest dla niej kolejnym koszmarem, jednak nie może odejść. Wie, że wtedy ojciec przestanie opłacać leczenie jej matki, która pozostaje w śpiączce. Dorastanie w domu pełnym przemocy odcisnęło na Maggie trwałe piętno. Ojciec znęcał się nad rodziną, a Angus coraz bardziej upodabnia się do swojego przyszłego teścia. Nic więc dziwnego, że dziewczyna przestała wierzyć, iż istnieją dobrzy mężczyźni. Do czasu… Hayden jest najlepszym bokserem w kraju. Nazywają go Herkulesem, bo dotąd nie przegrał żadnej walki. Ma wszystko, o czym inni mogą tylko marzyć: sławę, pieniądze i powodzenie u kobiet. Mimo to przeszłość nie pozwala mu zaznać spokoju. Los stawia na jego drodze wycofaną i zdystansowaną pielęgniarkę, która nie ma najmniejszego zamiaru dopuścić go do siebie. Hayden zrobi wszystko, by zdobyć zaufanie Maggie. Jest jednak jeden problem. On również jest bokserem. Tak jak ojciec Maggie, zwany Hadesem, i jej partner, Ares. Czy Meg stanie się jego największą słabością i sprowadzi na niego zgubę?
Premiera: 00.09.2026
Ilość stron: 230
Moja opinia:
Patronat medialny
Uprzedzenia. Bagaż doświadczeń. To zawsze jest blokadą przed otwarciem się na nowe. Otwarciem na szczęście, ponieważ strach jest zdecydowanie większy. Historia Maggie i Haydena pokazuje jednak, że mimo paraliżujących obaw można zrobić krok do przodu.
Maggie to kobieta, która żyje w piekle. Dosłownie. Jej ojciec i do tego jej narzucony mężczyzna, Angus, bokser. Oni dwaj uczynili jej życie pełne przerażenia, lęku i łez. A ona pragnie tylko samotności. Wolności. Możliwości decydowania o samej sobie. A także tego, by jej matka obudziła się ze śpiączki.
Hayden to bokser. O masz ci los, chciałoby się rzec. Z deszczu pod rynnę? Absolutnie nie. Ten mężczyzna, mimo iż powiela zawód Angusa, prywatnie jest zupełnie inny od niego. Ale duże znaczenie ma jego przeszłość. A to pozwoliło ukształtować to właśnie takiego jakim jest. Ale czy Maggie ujrzy w nim to dobro? Czy mimo wszystko będzie szukać i skupiać się tylko i wyłącznie na złych momentach? Jedno jest pewne - to będzie walka stulecia.
Ubóstwiam tę historię. Przeczytałam ją trzy razy już i ciągle mi mało. Mimo iż znajdują się tam chwile naprawdę przygnębiające, wywołujące lawinę łez, to dodaje takiego kopa, takiej motywacji, że aż miło. Naprawdę. Wspaniała historia. Naszpikowana emocjami wylewającymi się na czytelnika dosłownie z każdej strony. Nie ma nudy. Nie ma monotonii. Jest piękno człowieka stające do walki ze złem. A walki bokserskie, będąc w temacie, tutaj również znajdziemy. Dopracowane jaka cała fabuła zresztą. Dopieszczone do granic możliwości. Za każdym razem, gdy od nowa czytałam tę powieść, skupiałam się na czymś innym. Odkrywałam coś, co jeszcze bardziej przemawiało za tą historią. Nie można przejść obok niej obojętnie. Jest obłędna. Jeśli miałabym ją ocenić w dziesięciostopniowej skali to zdecydowanie wybiega ponad to. Dlatego też z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie zawiedziecie się. Bierzcie i czytajcie. Musicie poznać Maggie i Haydena i zobaczyć jak skończy się ta walka. Walka, której zdecydowanie warto oddać swój wolny czas.
Polecam
▪️▪️▪️
#paulinazalecka #słabośćherkulesa #mojewydawnictwo #retelling #book książka czytam booklover booklife czytam zaczytana ksiazkoholik igbooks bookpost bookphoto booklover booklife bookstagram booksbooksbooks
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz