Zrodzeni z sumienia. Zrodzeni. Tom III - Paulina Zalecka

[reklama] Wydawnictwo Black Rose 



Opis wydawcy:

Sumienie zawsze kołacze z tyłu głowy. Co się stanie, jeśli całkowicie zaniknie, by narodzić się na nowo?
 
Rene po latach niewoli seksualnej nie potrafi się odnaleźć w nowej codzienności. Przytłacza ją wolność, a opiekuńczy brat tylko potęguje jej potrzebę postępowania zgodnie z określonymi zasadami, tak jak została do tego przeszkolona.
Kobieta podejmuje decyzję o wstąpieniu do Zakonu Sióstr Milczenia. Pragnie, by w jej życiu znów zapanowały ład i porządek narzucone przez kogoś innego. Niestety ksiądz Miguel pokazuje jej, że w tym miejscu tego nie zazna, a to, o czym marzyła, może przynieść ból i zgubę, bo z Zakonu nie ma drogi powrotnej. Na dodatek szokujące odkrycie w piwnicy sprawia, że Rene wkracza na bardzo niebezpieczny grunt.
Miguel chciał należeć do Zakonu, odkąd pamięta. Od zawsze miał proste misję i cel, lecz potrzeba dominacji skruszyła się w murach starego klasztoru. Pewnego dnia jego spokój zostaje zaburzony przez nową zakonnicę – Rene. Jest w niej coś przyciągającego. Wewnętrzny dominator ukryty w Miguelu rwie się na wolność, kiedy ta kobieta jest blisko.
Mężczyzna będzie musiał jednak wybrać pomiędzy kobietą idealną a zemstą, na którą czekał.
 
Czy wszyscy, którzy upadli, narodzą się na nowo?



Tom: III
Seria: Zrodzeni 
Premiera: 08.11.2024
Ilość stron: 320



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Black Rose 

   Pod otoczką praworządności. Pod błyskiem idealności. To właśnie tam, w ciemności kryją się demony. Tam gdzie powinno czaić się dobro - jest zło w najczystszej postaci.
   Uwielbiam tę moc przekazu powieści autorki. Każda z kolejnych książek zaskakuje mnie czymś innym. Każda kolejna pokazuje dobitnie jak źli, okrutni i bezduszni mogą być ludzie. A także zwraca uwagę na to, że dobrem można znieść zło. Trzeba dać szansę. Czasami po prostu warto zaryzykować...
   Trzeci tom serii "Zrodzeni" zabrał mnie wprost do bram piekieł. Pomysł na fabułę jak zwykle mnie zaskoczył w pozytywnym sensie. Ale to jak mocno mną wstrząsnęła to zupełnie inna para kaloszy. Obraz okrucieństwa, jaki się wyłonił wbił mnie w fotel. Element zaskoczenia był z tak zwanej grubej rury. Autorka perfekcyjnie zagrała na moich emocjach. Pokazała coś, co może budzić mieszane odczucia i zdecydowanie nie jest tym samym odpowiednią lekturą dla każdego czytelnika. Zawiera treści szokujące i kontrowersyjne.
   To było pełne emocji spotkanie z bohaterami z całej serii! Moja cierpliwość była wystawiona na ogromną próbę. Czytałam siedząc jak ma szpilkach - tak mnie nosiło. Autorka napisała tak żywą i realną historię, pełna bólu, że gdybym mogła to wpadłabym do bohaterów ściągając posiłki aby ukrócić cierpienie tych, którzy nie powinni się znaleźć w tym miejscu. 
   WOW! Kolejna dyszka ode mnie leci. Genialny dark romans. Ta książka mogła otrzymać ode mnie tylko i wyłącznie najwyższą ocenę. Jest obłędna.
   Pssst. Czytamy z zachowaniem chronologii.

Polecam 


▪️▪️▪️
#paulinazalecka #zrodzenizsumienia #wydawnictwoblackrose #bookseries #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka




Rewolucja francuska... i co poszło nie tak - Stephen Clarke

[reklama] Wydawnictwo Prószyński i S-ka 


Opis wydawcy:


Niektórym wydaje się, że rewolucja francuska była wielkim zwycięstwem wolności, równości i braterstwa nad tyranią, a kierujący się szlachetnymi ideami rewolucjoniści zmusili upudrowanych arystokratów do oddania majątków głodującemu ludowi. I nawet jeśli trzeba było w tym celu ściąć pewną liczbę ozdobionych perukami głów, w gruncie rzeczy wyszło to Francji na dobre. Inni dla odmiany widzą w rewolucji skrupulatnie zaplanowaną zbrodnię, dokonaną na narodzie przez szaleńców, którym zawróciła w głowie filozofia, a potem władza.

Ani jedno, ani drugie nie ma wiele wspólnego z prawdą. W roku 1789 nikt nie planował obalenia monarchii ani nie myślał o ścinaniu głów. Wszystko miało potoczyć się zupełnie inaczej! Po prostu sprawy wymknęły się spod kontroli, a skutki okazały się nieobliczalne: zamiast wolności, równości i braterstwa, rewolucja przyniosła terror, gilotyny i odkryła rolę fake newsów w sterowaniu gniewnym tłumem. A co najgorsze, gdy kurz opadł, Francuzom żyło się jeszcze gorzej niż przedtem.
Z całą pewnością, jeśli chodzi o rewolucję francuską, coś poszło nie tak…


Premiera: 21.11.2024
Ilość stron: 720



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Prószyński i S-ka

   Rewolucja francuska. Chyba każdy z nas pamięta co nieco z zajęć szkolnych. Ale to była tylko kropla w morzu informacji o tym wydarzeniu. Autor wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów historycznych smaczków. Podarował pełen obraz jakże przewrotnych wydarzeń, które zmieniły nie tylko kraj, co także wpłynęły na lud.
   Książka jest pokaźnych rozmiarów. Wszak ponad 700 stron robi wrażenie. A dodatkowo twarda oprawa? Dla mnie cudo. Uwielbiam książki właśnie w takiej postaci, które zdecydowanie lepiej i komfortowo się czyta. Dopełnieniem jej są trafne ilustracje. Przytoczone obrazy i grafiki znaczyć twórców. 
   Autor przedstawia tematykę niezwykle inspirująco i prosto. Ma lekki styl i trafia w czytelnika. Wzbudza zainteresowanie, wzmaga zaintrygowanie i naprawdę wciąga. Jakby wszystkie książki w czasów szkolnych były tak pisane - nauka zdecydowanie szła by jeszcze lepiej. 
   Mamy tu nie tylko suche fakty. Mamy tu coś więcej. Coś, co pozwala spojrzeć na historię innym okiem. Tematyka została podzielona na konkretne rozdziały, które moim zdaniem zostały rozpisane do samych granic możliwości. Dodatkowo zostało załączone kalendarium, które ułatwia lekturę. 
   Cóż mogę powiedzieć - ta książka to strzał w dziesiątkę. Ogromnie przypadła mi do gustu. Odkryłam kolejnego autora, po książki którego mam w planach w przyszłości sięgać. A nawet skusić się na te, które dotąd doczekały się premiery. 
   Dla fanów historycznych smaczków ta pozycja to nie lada gratka. Może stanowić piękny prezent pod choinkę dla fana takiej tematyki.

Polecam 

▪️▪️▪️
#prószyńskiiska #wydawnictwoprószyńskiiska #rewolucjafrancuskaicoposzłonietak #stephenclarke #historia #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka

W jedną noc dookoła świata - Małgorzata Starosta

[reklama] Wydawnictwo Kropka 



Opis wydawcy:


Zoja mieszka z babcią, ponieważ jej rodzice pracują w Afryce. Dziewczynka okropnie za nimi tęskni i martwi się, że nie dotrą na Święta, ponieważ z powodu zamieci odwołane są wszystkie loty. W liście do Mikołaja Zoja pisze, że rezygnuje z prezentów i pragnie tylko, żeby rodzice wrócili do domu na Gwiazdkę. List przykleja do szyby i idzie spać. Okazuje się, że list dziewczynki wzruszył panią Mikołajową, więc wysłała Elfy, żeby przywiozły Zojkę do wioski Świętego Mikołaja po odrobinę radości. W wiosce zapada decyzja, że Zoja będzie towarzyszyła Mikołajowi w rozwożeniu prezentów po wszystkich kontynentach. Zoja liczy, że dolecą do Afryki, żeby mogła spotkać swoich rodziców. Niestety, w Afryce dzieci nie wierzą w Mikołaja… Na dodatek Zoja gubi swojego ukochanego pluszaka, Miętusa, który wypada z sań gdzieś nad Amsterdamem. Dziewczynka jest coraz bardziej smutna. Chce wrócić do babci. Mikołaj odwozi dziewczynkę, która opada na łóżko i zasypia. Następnego dnia podczas przygotowań do Wigilii dzwoni dzwonek do drzwi. Zoja niechętnie wychodzi, żeby przywitać się z ciocią i wujkiem, ale ku swojemu zdumieniu w progu widzi… mamę i tatę! Zoja jest taka szczęśliwa. W dodatku mama ma dla niej prezent - wyciąga z torebki… Miętusa i puszcza oko do oszołomionej dziewczynki.


Premiera: 13.11.2024
Ilość stron: 80



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo Kropka 

   Święta. Boże Narodzenie. To piękny czas. Czas pełen magii i nadziei. Radości oraz pogody ducha. To nie tylko prezenty. To przede wszystkim bliskie nam osoby. Bo co nam z góry wymarzonych prezenterów, kiedy będziemy sami? Kiedy jedynymi naszymi gości będzie cisza? 
   Zoja, nasza mała dziewczynka, ma pięć lat. Właśnie nadchodzą wielkimi krokami Święta Bożego Narodzenia. Razem z babcią nie mogą się doczekać. Ale rodziców Zoi nie ma - jeszcze nie zdążyli wrócić do domu. I zapowiada się, że mogą nie dotrzeć na czas. I co teraz? 
   Ta książka jest cudowna. Autorka zaprasza małego czytelnika w podróż dookoła świata. Na wycieczkę pełną magii. Na noc, podczas której dzieją się cuda. Wszak wyobraźnia i wiara czynią niemożliwe, prawda? Jakby to było spotkać prawdziwego Mikołaja? A czy udałoby się rozpoznać wszystkie renifery z zaprzęgu Mikołaja? Jak wygląda Pani Mikołajowa?
   Autorka pięknie zbudowała klimat tej powieści. Przekaz płynący z tej historii jest dogłębny i prawdziwy. To must have pod choinkę dla każdego dziecka. Ta książka, pełna wartości, powinna zagościć w domu każdego dziecka. Sama historia urzeka i wzrusza. Daje nadzieję i podnosi na duchu. A cudne, proste, piękne i nie przekoloryzowane ilustracje dopełniają całości czyniąc ją nieodkładalną. Twarda oprawa zapewnia dłuższy żywot tej książki. Czcionka została dostosowana do małego odbiorcy. Same plusy i ani jednego minusa. Tak jak mówiłam - kupujcie i czytajcie. Nie będziecie żałować.

Polecam 

▪️▪️▪️
#małgorzatastarosta #wjednąnocdookołaświata #wydawnictwokropka #christmasbook #bookforkids #bookforgift #czytajdzieciom #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka



Trzeba było mnie zatrzymać - Justyna Luszyńska

[książka z prywatnej biblioteczki]


Opis wydawcy:

Hiacynta poświęciła wszystko, by stać się strażniczką szczęścia swoich bliskich. Z zegarmistrzowską precyzją kontroluje każdy ich krok, dbając o najmniejsze szczegóły ich życia. Jest gotowa oddać wszystko, by byli bezpieczni, choć jej własne marzenia dawno legły w gruzach.
Nikodem pragnie jednego – uciec od przeszłości. Ulega namowom przyjaciela i wraz z nim przyjeżdża na kilka dni do Szklarskiej Poręby. Pech chce, że trafia prosto do Frymuśnej, willi należącej do rodziny Hiacynty. Dziewczyny, której w okrutny sposób złamał serce i nigdy sobie tego nie wybaczył. I o której nigdy nie zapomniał.
Czy mają szansę na nowy początek?
A może ich relacja to definitywnie zamknięty rozdział?
Górski jesienny klimat, wyraziste postacie i ogrom wzruszenia. Książkę Luszyńskiej musi przeczytać każda jesieniara!



Premiera: 04.09.2024
Ilość stron: 384



Moja opinia:

[recenzja książki z prywatnej biblioteczki]

   Odważna i nieustraszona? Czy może szalona i naiwna? Jaka tak naprawdę jest Hiacynta, główna bohaterka powieści i jaki jest prawdziwy powód jej zachowań?
   Historia Cysi jest wyjątkowa. W jednej strony to kobieta tornado, zdolna stanąć twarzą w twarz z najgorszym złem. Brak centymetrów nadrabia odwagą. Nazwisko wszak zobowiązuje - Groźna. Złota kobieta z sercem na dłoni. Ale...im bliżej ją poznawałam, tym bardziej zaczynałam rozumieć jej motywy. Jej postępowanie, jej stopień ugrzęźnięcia w bagnie. Kiedy opadły wszystkie zasłony, pojawił się obraz, który przejmuje i zmusza do refleksji. 
   Autorka umiejętnie prowadziła wątki. Z rozwagą łączyła kolejne pomysły na rozwój fabuły, cały czas trzymając w ryzach zarówno bohaterów, jak i wydarzenia. Nie zabrakło również zwrotów akcji i elementów zaskoczenia. A emocje? O ile dziadka pomysły dostarczały rozrywki i humoru, o ile Nikodem Bogucki dodawał otuchy i niósł nadzieję, o tyle Ignacy Dudek skutecznie testował moją cierpliwość, jednocześnie wzbudzając frustrację i totalną niechęć co do dalszej jego obecności w życiu Hiacynty. 
   Jak widać podczas lektury towarzyszyła mi cała paleta emocji. To taka słodko-gorzka historia mocno osadzona w realiach. Romantyczna ale zwracająca uwagę na wiele problematycznych kwestii, które mogą dotknąć każdego z nas. 

Polecam 


▪️▪️▪️
#jluszyńska #trzebabyłomniezatrzymać #wydawnictwospisekpisarzy #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka #książkadlajesieniary 




Kiedy zajdzie słońce - Magdalena Szponar

[reklama] Wydawnictwo NieZwykłe 


Opis wydawcy:

Małomiasteczkowy kowbojski romans slow burn!

Ezra Hardy, milioner, hodowca koni i do tego kowboj, najlepiej zna się na wydawaniu pieniędzy i zdobywaniu serc kolejnych kobiet. Wkrótce w jego życiu zajdą jednak spore zmiany. Aby wygrać zakład z River Kay, trafia na jej ranczo. Tam czeka go wiele niespodzianek. 

W Bluey’s Ranch rządzi kowbojka z krwi i kości, którą Ezra postanawia natychmiast zdobyć – i daje sobie na to maksymalnie tydzień. Szybko się okazuje, że Riv nie tylko nie jest zainteresowana jego marnymi próbami podrywu, lecz także bardziej skupia się na koniach niż na przystojniaku w białym stetsonie. 

Dla Ezry to oznacza jedno – wyzwanie, i to być może pierwsze w jego życiu.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.           


Premiera: 23.10.2024
Ilość stron: 530



Moja opinia:


[Reklama] Wydawnictwo NieZwykłe 

   Romans slow burn uwielbiam. Ale taki w klimacie kowbojskim i  małomiasteczkowym to moje marzenie. Marzenie, które spełniła Magda Szponar. Jej książki czytam na raz. Są pełne emocji i czystej miłości.
    Historia Ezry i River to majstersztyk. Napisana bardzo rozważnie. Z jednej strony akcja cudnie się rozwija ale autorka umiejętnie zarzucała lasso w swej fabule aby spowolnić to, co powinno takim się stać. Szczególnie relacja głównej pary. Przekomarzanie się dla mnie było na szóstkę z plusem. To podgrzewanie i rozkręcanie akcji. Czytałam całą sobą te wszystkie kumulujące się emocje w River. Słów burn jak marzenie. Zresztą Ezra nie odstawał w tyle. "Kwintesencja męskości"? Oto doskonały cytat podsumowujący naszego kowboja. Oczarował nie tylko River, hehe. Jeju, a postać Wilmy? To sztos. Ta kobieta to złoto. Humor pierwsza klasa.
   WOW. Oto romans kowbojski, który powinien przeczytać każdy fan takich klimatów. Dodatkowo dla fanów autorki to nie lada gratka. Uwielbiam te emocje, te chwile zaskoczenia, które znajduję w kolejnych napisanych przez Magdę powieściach. Nie ma tego, że trzyma się już poznanych rejonów. Odważnie idzie na przód co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ma niesamowity talent. Styl i pasję, którą widać gołym okiem. A każda kolejno wydana książka dumnie zasila zbiory mojej biblioteczki. Biorę je w ciemno, bo wiem, że będę w pełni usatysfakcjonowana. To mój pewniak.
   Pssst. Czytamy wg kolejności - "Kiedy wstanie świt" a później "Kiedy zajdzie słońce".

Polecam 



▪️▪️▪️
#magdalenaszponar #kiedyzajdziesłońce #wydawnictwoniezwykłe #romanskowbojski #cowboybook #lubimyczytać #książkowo #książkohilizm #bookaddict #czytamwszędzie #allthebooks #romansiara #zksiążkąwkadrze #amreading #powieść #booking #czytamsercem #booksmylove #booktography #instaksiążka #bookart #książkidlakobiet #readingissexy #bookandflowers #recenzja #wyzwaniegranicepl #czytam #książka